Pamiętam jak
przebiegały moje poszukiwania pracy 30 lat temu. Miałam wówczas niespełna 22
lata, wykształcenie ogólne i bardzo potrzebowałam pracy. Ze względu na stan zdrowia nie mogła to być
praca fizyczna. Zaczęłam od rozpytywania wśród znajomych pracujących w różnych
przedsiębiorstwach i zakładach przemysłowych. W tamtym czasie w większości firm
odbywała się rekrutacja między
innymi na takie stanowiska jak: telefonistka, kontystka, rejestratorka.
Napisałam podanie i życiorys do jednego z przedsiębiorstw, przy którym działała
przyzakładowa przychodnia lekarska
świadcząca usługi medyczne dla tegoż przedsiębiorstwa
obecnie nosząca nazwę medycyny pracy. Po kilku dniach otrzymałam zawiadomienie
listem poleconym z informacją o rozmowie w sprawie pracy na stanowisku
rejestratorki. W imieniu pracodawcy rozmawiała ze mną pani kadrowa, zapytała o
kilka podstawowych rzeczy typu wykształcenie, chęć podjęcia pracy i
zaproponowała dwutygodniowe szkolenie w przychodni lekarskie, po czym
wyznaczyła termin rozpoczęcia szkolenia a wcześniej podpisania umowy o pracę.
To było dawno temu.
Obecnie przyglądałam się uważnie poszukiwaniom pracy młodych ludzi i
wygląda to zupełnie inaczej. . Zanim dana osoba podpisze pierwszą umowę o pracę
jest kandydatem, który musi przejść przez postępowanie kwalifikacyjne w firmie rekrutacyjnej. Pierwszymi
dokumentami, które składa kandydat jest Curriculum Vitae- CV i List
Motywacyjny. Danymi kontaktowymi to teraz jest oprócz imienia, nazwiska i
adresu zamieszkania adres e-mail i numer telefonu komórkowego. Wkroczyła bowiem
do naszego codziennego życia cyfryzacja. Młodzi ludzie szczególnie z wyższym wykształceniem
specjalistycznym poszukują najczęściej pracy poprzez wyspecjalizowane firmy zewnętrzne prowadzące projekty
rekrutacyjne metodą poszukiwań
bezpośrednich. Największą satysfakcję z pracy i możliwość kariery zawodowej
przynosi praca wykonywana w zawodzie, który się lubi, który przynosi
zadowolenie i oczywiście możliwość rozwoju osobistego. Z moich obserwacji
wynika, że takie warunki pracy dla młodych, ambitnych ludzi jest w stanie
dopasować na podstawie testów psychologicznych rekrutacja dostosowana do osobowości, zainteresowań i umiejętności
kandydata. Tak szerokimi kompetencjami zapewne może się rekomendować transkontynentalna sieć firm doradztwa
personalnego.
wtorek, 31 marca 2015
piątek, 27 marca 2015
Autokarem do Rzymu.
Moim wielkim
marzeniem była podróż do Rzymu no i oczywiście Watykanu. Bardzo długo
oczekiwałam na możliwość wyjazdu. Cierpliwie i systematycznie gromadziłam
środki i jednocześnie śledziłam oferty biur podróży. Marzenia się spełniają,
któregoś zimowego długiego wieczoru dotarła do mnie informacja, że
organizatorem takiego wyjazdu jest mój znajomy Jan. Termin wyjazdu to czerwiec
a więc w moim przekonaniu bardzo dobry czas ze względu na temperaturę a więc
nie powinno być jeszcze upalnie co wydawało mi się istotne bo wiązało by się
zapewne z uciążliwością bardzo długiej podróży wynajętym autokarem,
autobusem. Najkrótsza trasa z Polski do Włoch biegnie przez Czechy i
Austrię biorąc pod uwagę, że nasz wyjazd będzie z Łodzi potrwa 21- 24 godzin.
Jan zapewnił mnie, że firma transportowa
gwarantuje swoim klientom komfort i
bezpieczeństwo codziennych podróży. Otrzymałam też szczegółowy plan wycieczki, który bardzo wnikliwie
przeanalizowałam. W pierwszym i drugim dniu pobytu zwiedzimy Miasto Siedmiu
Wzgórz – stolicę antycznego cesarstwa założonego przez Romulusa. Skupimy się
wokół zabytków Rzymu, takich jak
Koloseum, Fontanna di Trevi, Forum Romanum, Kapitol. Trzeci i czwarty dzień
poświęcony będzie zwiedzaniu Stolicy Apostolskiej. Watykan to najmniejsze państwo-miasto
europejskie będące siedzibą najwyższych władz Kościoła. Rozpoczniemy zwiedzanie
od Placu Świętego Piotra a następnie centrum Watykanu Kaplicę Świętego Piotra
jedną z najbardziej monumentalnych budowli na świecie. Pod Bazyliką mieścić się
ma grób Świętego Piotra a wewnątrz kościoła znajdują się dzieła tej miary, co
Pieta Michała Anioła. W katakumbach mieszczących się pod Bazyliką Świętego
Piotra zwiedzimy grobowce poprzednich papieży, w tym grób Świętego Jana Pawła
II. Weźmiemy też udział w jednej z najbardziej znanych uroczystości na Placu
Świętego Piotra jaką są niedzielne modlitwy Anioł Pański, które zapoczątkował
nasz Święty Jan Paweł II. Podczas całego pobytu w Rzymie i Watykanie
towarzyszyć nam będzie i świadczyć usługi
transportowe wynajęty autokar. Mam ogromną nadzieję na piękne przeżycia i
doznania podczas całego pobytu w mieście, do którego prowadzą wszystkie drogi.
czwartek, 26 marca 2015
Spotkanie z samym sobą w głębinach.
Człowiek
podobno może wstrzymać oddech na trzy do pięciu minut. Mniej więcej po tym
czasie krew przestaje krążyć, a komórki kory mózgowej zaczynają powoli
obumierać. Moment zatrzymania krążenia to faktycznie stan śmierci klinicznej.
Po pięciu minutach bez tlenu zmiany zachodzące w mózgu okazują się zwykle
nieodwracalne. Tak przynajmniej twierdzi medycyna. Tym czasem poławiacze pereł w Polinezji potrafią
ponoć wstrzymać oddech nawet na 10 minut! Schodzą wówczas na głębokość około 30
metrów, by na morskim dnie znaleźć upragnioną perłę. Łowienie pereł to zajęcie nie tylko żmudne, ale i niebezpieczne.
Polinezyjczycy nierzadko kilkunastoletni chłopcy- docierają do dna, a następnie
przy pomocy noża odcinają od rafy koralowej muszlę, aby wydobyć ją na
powierzchnię. Tymczasem szansa, że wewnątrz wydobytej zamkniętej skorupy
znajdować się będzie drogocenny klejnot, jest jak jeden do tysiąca. Dlatego
muszą oni schodzić pod wodę czasem nawet kilkadziesiąt razy dziennie aby móc zarobić
na utrzymanie rodziny. Transkontynentalna
sieć firm doradztwa personalnego
nie uchroni polinezyjskich poławiaczy pereł przed przedwczesną śmiercią
spowodowaną częstymi zmianami ciśnienia i nieprawidłową dekompresją.
Podobno
gatunek ludzki wyszedł na ląd z wody – tak głoszą legendy wielu kultur na
świecie i widać, że nie potrafimy tak łatwo się od niej oderwać. Poznanie
świata podwodnego to tak naprawdę odwieczna tęsknota człowieka, powrót do
własnych korzeni. Do czegoś, co tkwiło w nas samych, do instynktu pierwotnego –
opowiadał jeden z miłośników nurkowania. Będąc pod wodą na głębokości 55
metrów, masz świadomość, że nad tobą znajdują się dwa dziesięciopiętrowe bloki.
Możesz się śmiać, ale dla mnie to rodzaj wewnętrznego spełnienia. Ci, którzy
tam byli, opowiadają o niezwykłych doznaniach, jakie niesie ze sobą przebywanie
w głębinach. Twierdzą, że jest to jak narkotyk, od którego nie można się
uwolnić. Co tam można robić? Nic! I to jest właśnie piękne. Suniesz powoli
wzdłuż wody. To jest tak naprawdę jedyna chwila w twoim życiu, gdy tak bardzo
skupiasz się na sobie. Nie myślisz o niczym innym. Liczysz się tylko ty i transkontynentalna sieć firm doradztwa
personalnego.
poniedziałek, 23 marca 2015
Wiosna, aż się chce wyjść na zewnątrz.
Wiosna to
najbardziej oczekiwana przeze mnie pora roku. Po zimie choć tak łagodnej jaką
mieliśmy w tym roku z utęsknieniem wyglądam ciepłych promieni słońca. Sam
początek wiosny kojarzy mi się z wielkimi porządkami w domach i na zewnątrz. Na
ulicach, placach i skwerach miejskich można zaobserwować ludzi z firmy zewnętrznej krzątających się przy zamiataniu ulic, pielęgnowaniu
terenów zielonych. Dowiedziałam się właśnie, że administracja mojego osiedla ,
na którym mieszkam od 25 lat powierzyła realizację zagospodarowania skweru i
placu zabaw dla dzieci właśnie takiej firmie
zewnętrznej. Ma ona zapewnić fachową rekrutację
pracowników i nadzór nad wykonaniem zadania. Postanowiłam, że będę się bacznie
przyglądać tym działaniom bo bardzo mi zależy na pięknym otoczeniu przyrody w
ogóle a w szczególności w moim najbliższym otoczeniu.
W pierwszym dniu wiosny w moim
mieście Centrum Organizacji Pozarządowych zorganizowało event na temat
słowiańskich obchodów witania wiosny. Po obejrzeniu filmu pokazującego budzącą
się do życia roślinność, przecudnie rozwijające się przebiśniegi, krokusy i
kaczeńce uświadomiłam sobie, że coraz rzadziej mam czas zatrzymać się i
zwyczajnie przyjrzeć się z bliska otaczającej nas przyrodzie. Bielejące bazie –
kotki na wierzbie, tradycyjnie konieczne w każdym domu na Palmową Niedzielę,
zielone, delikatne listki brzozy i gęsto obsypane żółtym kwieciem krzewy
forsycji to bezwzględnie symptomy wiosny. Latającymi zwiastunami wiosny są skowronki, które nie dość, że
przylatują najwcześniej do Polski to jeszcze pięknym śpiewem budzą przyrodę.
Bociany natomiast symbolizują wiosnę ale też dobrobyt, dostatek. Jaskółki
szybujące po niebie i zniżające lot gdy ma się zmienić pogoda – wszystko to
oznacza, że nadeszła wiosna dająca ludziom, zwierzętom i roślinom nową energię
do budowania nowego życia. Takie obrazy wiosny mogę zaobserwować tutaj gdzie
mieszkam czyli w mieście. Trzeba wyjść na zewnątrz
miasta by zaobserwować nadchodzącą wiosnę na wsi. Wzmożony ruch w
gospodarstwach i obejściu, rolnicy przygotowują maszyny do pracy w polu. Rozpoczyna się rekrutacja sezonowych pracowników. Na
najwyższych drzewach lub słupach przy zaprzyjaźnionych siołach bociany
odnawiają swoje gniazda.
środa, 18 marca 2015
Wycieczka krajoznawczo-turystyczna
Latem w 2014
roku zorganizowałam wycieczkę krajoznawczo- turystyczną do Parku Miniatur
Zabytków Dolnego Śląska w Kowarach. Wyjazd miał być zrealizowany według
projektu przeznaczonego w szczególności
dla osób niewidomych, ponieważ modele zamków, pałaców, klasztorów oraz ratuszy
są zbudowane w skali 1:25 co powoduje, że osoba niewidoma może go poznać
niemalże w całej okazałości. Przygotowania do wyjazdu rozpoczęłam od zamówienia
bezpiecznego transportu. Wynajem
autokarów i autobusów to pierwsza rzecz jaką trzeba załatwić przy
organizacji wszelkiego rodzaju wyjazdów zorganizowanych grup aby zapewnić
uczestnikom komfort i bezpieczeństwo podróży. Następnie przygotowałam dokładny
program wycieczki a mianowicie dzień i godzina wyjazdu, miejsce zbiórki i
oczywiście koszt. Informacje o planowanej wycieczce umieściłam w informacjach
na naszej stronie internetowej. W ten sposób rozpoczęłam nabór uczestników
spełniających warunki uczestnictwa w tym projekcie. Z dnia na dzień zgłaszało
się coraz więcej chętnych a ja poczułam, że biuro stowarzyszenia to jakby firma rekrutacyjna. Z pośród wielu
chętnych musiałam wybrać osoby odpowiadające warunkom projektu. Na dwa tygodnie
przed terminem wyjazdu wszystkie sprawy organizacyjne zostały zakończone. Pozostało
nam cierpliwie czekać i mieć nadzieję na sprzyjającą zwiedzaniu pogodę. Nadszedł
długo oczekiwany dzień wyjazdu. Wszyscy uczestnicy zjawili się punktualnie na
miejscu wyznaczonej zbiórki to też punktualnie wyruszyliśmy wynajętym autokarem w kilkugodzinną
trasę.
Na miejscu przywitał nas animator, który zapoznał nas z fascynującą
historią tego regionu oraz architekturą zabytków Dolnego Śląska zgromadzonych
na miejscu nieczynnej już fabryki dywanów w Kowarach. Największym i
niepowtarzalnym przeżyciem było to, że osoby niewidome mogły dotknąć obiektów i
w ten sposób obejrzeć niedostępne dla nich w naturalnych warunkach wieże ,
baszty, zwieńczenia zamków a nawet model Karkonoszy wraz ze Śnieżką. Zachwytom
i pytaniom ze strony zwiedzających nie było końca aż dobiegł czas przeznaczony
dla naszej grupy ale to nie oznaczało, że musieliśmy opuścić to urokliwe miejsce.
Wręcz przeciwnie, zostaliśmy zaproszeni do kawiarenki i baru na posiłek. Tam
też wymieniliśmy na gorąco wrażenia, po czym udaliśmy się do wyjścia gdzie na
parkingu oczekiwał na nas gotowy do drogi powrotnej wynajęty autokar.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)