wtorek, 31 marca 2015

Poszukiwanie pracy dawniej a dzisiaj.



Pamiętam jak przebiegały moje poszukiwania pracy 30 lat temu. Miałam wówczas niespełna 22 lata, wykształcenie ogólne i bardzo potrzebowałam pracy.  Ze względu na stan zdrowia nie mogła to być praca fizyczna. Zaczęłam od rozpytywania wśród znajomych pracujących w różnych przedsiębiorstwach i zakładach przemysłowych. W tamtym czasie w większości firm odbywała się rekrutacja między innymi na takie stanowiska jak: telefonistka, kontystka, rejestratorka. Napisałam podanie i życiorys do jednego z przedsiębiorstw, przy którym działała  przyzakładowa przychodnia lekarska świadcząca usługi medyczne dla tegoż  przedsiębiorstwa obecnie nosząca nazwę medycyny pracy. Po kilku dniach otrzymałam zawiadomienie listem poleconym z informacją o rozmowie w sprawie pracy na stanowisku rejestratorki. W imieniu pracodawcy rozmawiała ze mną pani kadrowa, zapytała o kilka podstawowych rzeczy typu wykształcenie, chęć podjęcia pracy i zaproponowała dwutygodniowe szkolenie w przychodni lekarskie, po czym wyznaczyła termin rozpoczęcia szkolenia a wcześniej podpisania umowy o pracę. To było dawno temu.                                                                                                               Obecnie przyglądałam się uważnie poszukiwaniom pracy młodych ludzi i wygląda to zupełnie inaczej. . Zanim dana osoba podpisze pierwszą umowę o pracę jest kandydatem, który musi przejść przez postępowanie kwalifikacyjne w firmie rekrutacyjnej. Pierwszymi dokumentami, które składa kandydat jest Curriculum Vitae- CV i List Motywacyjny. Danymi kontaktowymi to teraz jest oprócz imienia, nazwiska i adresu zamieszkania adres e-mail i numer telefonu komórkowego. Wkroczyła bowiem do naszego codziennego życia cyfryzacja. Młodzi ludzie szczególnie z wyższym wykształceniem specjalistycznym poszukują najczęściej pracy poprzez wyspecjalizowane firmy zewnętrzne prowadzące projekty rekrutacyjne metodą poszukiwań bezpośrednich. Największą satysfakcję z pracy i możliwość kariery zawodowej przynosi praca wykonywana w zawodzie, który się lubi, który przynosi zadowolenie i oczywiście możliwość rozwoju osobistego. Z moich obserwacji wynika, że takie warunki pracy dla młodych, ambitnych ludzi jest w stanie dopasować na podstawie testów psychologicznych rekrutacja  dostosowana do  osobowości, zainteresowań i umiejętności kandydata. Tak szerokimi kompetencjami zapewne może się rekomendować transkontynentalna sieć firm doradztwa personalnego.    Dół formularza

piątek, 27 marca 2015

Autokarem do Rzymu.



Moim wielkim marzeniem była podróż do Rzymu no i oczywiście Watykanu. Bardzo długo oczekiwałam na możliwość wyjazdu. Cierpliwie i systematycznie gromadziłam środki i jednocześnie śledziłam oferty biur podróży. Marzenia się spełniają, któregoś zimowego długiego wieczoru dotarła do mnie informacja, że organizatorem takiego wyjazdu jest mój znajomy Jan. Termin wyjazdu to czerwiec a więc w moim przekonaniu bardzo dobry czas ze względu na temperaturę a więc nie powinno być jeszcze upalnie co wydawało mi się istotne bo wiązało by się zapewne z uciążliwością bardzo długiej podróży wynajętym autokarem, autobusem. Najkrótsza trasa z Polski do Włoch biegnie przez Czechy i Austrię biorąc pod uwagę, że nasz wyjazd będzie z Łodzi potrwa 21- 24 godzin. Jan zapewnił mnie, że firma transportowa gwarantuje swoim klientom komfort i bezpieczeństwo codziennych podróży. Otrzymałam też szczegółowy plan wycieczki, który bardzo wnikliwie przeanalizowałam. W pierwszym i drugim dniu pobytu zwiedzimy Miasto Siedmiu Wzgórz – stolicę antycznego cesarstwa założonego przez Romulusa. Skupimy się wokół zabytków  Rzymu, takich jak Koloseum, Fontanna di Trevi, Forum Romanum, Kapitol. Trzeci i czwarty dzień poświęcony będzie zwiedzaniu Stolicy Apostolskiej. Watykan to najmniejsze państwo-miasto europejskie będące siedzibą najwyższych władz Kościoła. Rozpoczniemy zwiedzanie od Placu Świętego Piotra a następnie centrum Watykanu Kaplicę Świętego Piotra jedną z najbardziej monumentalnych budowli na świecie. Pod Bazyliką mieścić się ma grób Świętego Piotra a wewnątrz kościoła znajdują się dzieła tej miary, co Pieta Michała Anioła. W katakumbach mieszczących się pod Bazyliką Świętego Piotra zwiedzimy grobowce poprzednich papieży, w tym grób Świętego Jana Pawła II. Weźmiemy też udział w jednej z najbardziej znanych uroczystości na Placu Świętego Piotra jaką są niedzielne modlitwy Anioł Pański, które zapoczątkował nasz Święty Jan Paweł II. Podczas całego pobytu w Rzymie i Watykanie towarzyszyć nam będzie i świadczyć usługi transportowe wynajęty autokar. Mam ogromną nadzieję na piękne przeżycia i doznania podczas całego pobytu w mieście, do którego prowadzą wszystkie drogi.    

czwartek, 26 marca 2015

Spotkanie z samym sobą w głębinach.



Człowiek podobno może wstrzymać oddech na trzy do pięciu minut. Mniej więcej po tym czasie krew przestaje krążyć, a komórki kory mózgowej zaczynają powoli obumierać. Moment zatrzymania krążenia to faktycznie stan śmierci klinicznej. Po pięciu minutach bez tlenu zmiany zachodzące w mózgu okazują się zwykle nieodwracalne. Tak przynajmniej twierdzi medycyna. Tym czasem poławiacze pereł w Polinezji potrafią ponoć wstrzymać oddech nawet na 10 minut! Schodzą wówczas na głębokość około 30 metrów, by na morskim dnie znaleźć upragnioną perłę. Łowienie pereł to zajęcie nie tylko żmudne, ale i niebezpieczne. Polinezyjczycy nierzadko kilkunastoletni chłopcy- docierają do dna, a następnie przy pomocy noża odcinają od rafy koralowej muszlę, aby wydobyć ją na powierzchnię. Tymczasem szansa, że wewnątrz wydobytej zamkniętej skorupy znajdować się będzie drogocenny klejnot, jest jak jeden do tysiąca. Dlatego muszą oni schodzić pod wodę czasem nawet kilkadziesiąt razy dziennie aby móc zarobić na utrzymanie rodziny. Transkontynentalna sieć firm doradztwa personalnego nie uchroni polinezyjskich poławiaczy pereł przed przedwczesną śmiercią spowodowaną częstymi zmianami ciśnienia i nieprawidłową dekompresją.
Podobno gatunek ludzki wyszedł na ląd z wody – tak głoszą legendy wielu kultur na świecie i widać, że nie potrafimy tak łatwo się od niej oderwać. Poznanie świata podwodnego to tak naprawdę odwieczna tęsknota człowieka, powrót do własnych korzeni. Do czegoś, co tkwiło w nas samych, do instynktu pierwotnego – opowiadał jeden z miłośników nurkowania. Będąc pod wodą na głębokości 55 metrów, masz świadomość, że nad tobą znajdują się dwa dziesięciopiętrowe bloki. Możesz się śmiać, ale dla mnie to rodzaj wewnętrznego spełnienia. Ci, którzy tam byli, opowiadają o niezwykłych doznaniach, jakie niesie ze sobą przebywanie w głębinach. Twierdzą, że jest to jak narkotyk, od którego nie można się uwolnić. Co tam można robić? Nic! I to jest właśnie piękne. Suniesz powoli wzdłuż wody. To jest tak naprawdę jedyna chwila w twoim życiu, gdy tak bardzo skupiasz się na sobie. Nie myślisz o niczym innym. Liczysz się tylko ty i transkontynentalna sieć firm doradztwa personalnego.          

poniedziałek, 23 marca 2015

Wiosna, aż się chce wyjść na zewnątrz.



Wiosna to najbardziej oczekiwana przeze mnie pora roku. Po zimie choć tak łagodnej jaką mieliśmy w tym roku z utęsknieniem wyglądam ciepłych promieni słońca. Sam początek wiosny kojarzy mi się z wielkimi porządkami w domach i na zewnątrz. Na ulicach, placach i skwerach miejskich można zaobserwować ludzi z firmy zewnętrznej krzątających się przy zamiataniu ulic, pielęgnowaniu terenów zielonych. Dowiedziałam się właśnie, że administracja mojego osiedla , na którym mieszkam od 25 lat powierzyła realizację zagospodarowania skweru i placu zabaw dla dzieci właśnie takiej firmie zewnętrznej. Ma ona zapewnić fachową rekrutację pracowników i nadzór nad wykonaniem zadania. Postanowiłam, że będę się bacznie przyglądać tym działaniom bo bardzo mi zależy na pięknym otoczeniu przyrody w ogóle a w szczególności w moim najbliższym otoczeniu.                                                               W pierwszym dniu wiosny w moim mieście Centrum Organizacji Pozarządowych zorganizowało event na temat słowiańskich obchodów witania wiosny. Po obejrzeniu filmu pokazującego budzącą się do życia roślinność, przecudnie rozwijające się przebiśniegi, krokusy i kaczeńce uświadomiłam sobie, że coraz rzadziej mam czas zatrzymać się i zwyczajnie przyjrzeć się z bliska otaczającej nas przyrodzie. Bielejące bazie – kotki na wierzbie, tradycyjnie konieczne w każdym domu na Palmową Niedzielę, zielone, delikatne listki brzozy i gęsto obsypane żółtym kwieciem krzewy forsycji to bezwzględnie symptomy wiosny. Latającymi zwiastunami  wiosny są skowronki, które nie dość, że przylatują najwcześniej do Polski to jeszcze pięknym śpiewem budzą przyrodę. Bociany natomiast symbolizują wiosnę ale też dobrobyt, dostatek. Jaskółki szybujące po niebie i zniżające lot gdy ma się zmienić pogoda – wszystko to oznacza, że nadeszła wiosna dająca ludziom, zwierzętom i roślinom nową energię do budowania nowego życia. Takie obrazy wiosny mogę zaobserwować tutaj gdzie mieszkam czyli w mieście. Trzeba wyjść na zewnątrz miasta by zaobserwować nadchodzącą wiosnę na wsi. Wzmożony ruch w gospodarstwach i obejściu, rolnicy przygotowują maszyny do pracy w polu. Rozpoczyna się rekrutacja sezonowych pracowników. Na najwyższych drzewach lub słupach przy zaprzyjaźnionych siołach bociany odnawiają swoje gniazda.                                                

środa, 18 marca 2015

Wycieczka krajoznawczo-turystyczna



Latem w 2014 roku zorganizowałam wycieczkę krajoznawczo- turystyczną do Parku Miniatur Zabytków Dolnego Śląska w Kowarach. Wyjazd miał być zrealizowany według projektu przeznaczonego  w szczególności dla osób niewidomych, ponieważ modele zamków, pałaców, klasztorów oraz ratuszy są zbudowane w skali 1:25 co powoduje, że osoba niewidoma może go poznać niemalże w całej okazałości. Przygotowania do wyjazdu rozpoczęłam od zamówienia bezpiecznego transportu. Wynajem autokarów i autobusów to pierwsza rzecz jaką trzeba załatwić przy organizacji wszelkiego rodzaju wyjazdów zorganizowanych grup aby zapewnić uczestnikom komfort i bezpieczeństwo podróży. Następnie przygotowałam dokładny program wycieczki a mianowicie dzień i godzina wyjazdu, miejsce zbiórki i oczywiście koszt. Informacje o planowanej wycieczce umieściłam w informacjach na naszej stronie internetowej. W ten sposób rozpoczęłam nabór uczestników spełniających warunki uczestnictwa w tym projekcie. Z dnia na dzień zgłaszało się coraz więcej chętnych a ja poczułam, że biuro stowarzyszenia to jakby firma rekrutacyjna. Z pośród wielu chętnych musiałam wybrać osoby odpowiadające warunkom projektu. Na dwa tygodnie przed terminem wyjazdu wszystkie sprawy organizacyjne zostały zakończone. Pozostało nam cierpliwie czekać i mieć nadzieję na sprzyjającą zwiedzaniu pogodę. Nadszedł długo oczekiwany dzień wyjazdu. Wszyscy uczestnicy zjawili się punktualnie na miejscu wyznaczonej zbiórki to też punktualnie wyruszyliśmy wynajętym autokarem w kilkugodzinną trasę. 
 Na miejscu przywitał nas animator, który zapoznał nas z fascynującą historią tego regionu oraz architekturą zabytków Dolnego Śląska zgromadzonych na miejscu nieczynnej już fabryki dywanów w Kowarach. Największym i niepowtarzalnym przeżyciem było to, że osoby niewidome mogły dotknąć obiektów i w ten sposób obejrzeć niedostępne dla nich w naturalnych warunkach wieże , baszty, zwieńczenia zamków a nawet model Karkonoszy wraz ze Śnieżką. Zachwytom i pytaniom ze strony zwiedzających nie było końca aż dobiegł czas przeznaczony dla naszej grupy ale to nie oznaczało, że musieliśmy opuścić to urokliwe miejsce. Wręcz przeciwnie, zostaliśmy zaproszeni do kawiarenki i baru na posiłek. Tam też wymieniliśmy na gorąco wrażenia, po czym udaliśmy się do wyjścia gdzie na parkingu oczekiwał na nas gotowy do drogi powrotnej wynajęty autokar.