środa, 18 marca 2015

Wycieczka krajoznawczo-turystyczna



Latem w 2014 roku zorganizowałam wycieczkę krajoznawczo- turystyczną do Parku Miniatur Zabytków Dolnego Śląska w Kowarach. Wyjazd miał być zrealizowany według projektu przeznaczonego  w szczególności dla osób niewidomych, ponieważ modele zamków, pałaców, klasztorów oraz ratuszy są zbudowane w skali 1:25 co powoduje, że osoba niewidoma może go poznać niemalże w całej okazałości. Przygotowania do wyjazdu rozpoczęłam od zamówienia bezpiecznego transportu. Wynajem autokarów i autobusów to pierwsza rzecz jaką trzeba załatwić przy organizacji wszelkiego rodzaju wyjazdów zorganizowanych grup aby zapewnić uczestnikom komfort i bezpieczeństwo podróży. Następnie przygotowałam dokładny program wycieczki a mianowicie dzień i godzina wyjazdu, miejsce zbiórki i oczywiście koszt. Informacje o planowanej wycieczce umieściłam w informacjach na naszej stronie internetowej. W ten sposób rozpoczęłam nabór uczestników spełniających warunki uczestnictwa w tym projekcie. Z dnia na dzień zgłaszało się coraz więcej chętnych a ja poczułam, że biuro stowarzyszenia to jakby firma rekrutacyjna. Z pośród wielu chętnych musiałam wybrać osoby odpowiadające warunkom projektu. Na dwa tygodnie przed terminem wyjazdu wszystkie sprawy organizacyjne zostały zakończone. Pozostało nam cierpliwie czekać i mieć nadzieję na sprzyjającą zwiedzaniu pogodę. Nadszedł długo oczekiwany dzień wyjazdu. Wszyscy uczestnicy zjawili się punktualnie na miejscu wyznaczonej zbiórki to też punktualnie wyruszyliśmy wynajętym autokarem w kilkugodzinną trasę. 
 Na miejscu przywitał nas animator, który zapoznał nas z fascynującą historią tego regionu oraz architekturą zabytków Dolnego Śląska zgromadzonych na miejscu nieczynnej już fabryki dywanów w Kowarach. Największym i niepowtarzalnym przeżyciem było to, że osoby niewidome mogły dotknąć obiektów i w ten sposób obejrzeć niedostępne dla nich w naturalnych warunkach wieże , baszty, zwieńczenia zamków a nawet model Karkonoszy wraz ze Śnieżką. Zachwytom i pytaniom ze strony zwiedzających nie było końca aż dobiegł czas przeznaczony dla naszej grupy ale to nie oznaczało, że musieliśmy opuścić to urokliwe miejsce. Wręcz przeciwnie, zostaliśmy zaproszeni do kawiarenki i baru na posiłek. Tam też wymieniliśmy na gorąco wrażenia, po czym udaliśmy się do wyjścia gdzie na parkingu oczekiwał na nas gotowy do drogi powrotnej wynajęty autokar.         

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz