Latem w 2014
roku zorganizowałam wycieczkę krajoznawczo- turystyczną do Parku Miniatur
Zabytków Dolnego Śląska w Kowarach. Wyjazd miał być zrealizowany według
projektu przeznaczonego w szczególności
dla osób niewidomych, ponieważ modele zamków, pałaców, klasztorów oraz ratuszy
są zbudowane w skali 1:25 co powoduje, że osoba niewidoma może go poznać
niemalże w całej okazałości. Przygotowania do wyjazdu rozpoczęłam od zamówienia
bezpiecznego transportu. Wynajem
autokarów i autobusów to pierwsza rzecz jaką trzeba załatwić przy
organizacji wszelkiego rodzaju wyjazdów zorganizowanych grup aby zapewnić
uczestnikom komfort i bezpieczeństwo podróży. Następnie przygotowałam dokładny
program wycieczki a mianowicie dzień i godzina wyjazdu, miejsce zbiórki i
oczywiście koszt. Informacje o planowanej wycieczce umieściłam w informacjach
na naszej stronie internetowej. W ten sposób rozpoczęłam nabór uczestników
spełniających warunki uczestnictwa w tym projekcie. Z dnia na dzień zgłaszało
się coraz więcej chętnych a ja poczułam, że biuro stowarzyszenia to jakby firma rekrutacyjna. Z pośród wielu
chętnych musiałam wybrać osoby odpowiadające warunkom projektu. Na dwa tygodnie
przed terminem wyjazdu wszystkie sprawy organizacyjne zostały zakończone. Pozostało
nam cierpliwie czekać i mieć nadzieję na sprzyjającą zwiedzaniu pogodę. Nadszedł
długo oczekiwany dzień wyjazdu. Wszyscy uczestnicy zjawili się punktualnie na
miejscu wyznaczonej zbiórki to też punktualnie wyruszyliśmy wynajętym autokarem w kilkugodzinną
trasę.
Na miejscu przywitał nas animator, który zapoznał nas z fascynującą
historią tego regionu oraz architekturą zabytków Dolnego Śląska zgromadzonych
na miejscu nieczynnej już fabryki dywanów w Kowarach. Największym i
niepowtarzalnym przeżyciem było to, że osoby niewidome mogły dotknąć obiektów i
w ten sposób obejrzeć niedostępne dla nich w naturalnych warunkach wieże ,
baszty, zwieńczenia zamków a nawet model Karkonoszy wraz ze Śnieżką. Zachwytom
i pytaniom ze strony zwiedzających nie było końca aż dobiegł czas przeznaczony
dla naszej grupy ale to nie oznaczało, że musieliśmy opuścić to urokliwe miejsce.
Wręcz przeciwnie, zostaliśmy zaproszeni do kawiarenki i baru na posiłek. Tam
też wymieniliśmy na gorąco wrażenia, po czym udaliśmy się do wyjścia gdzie na
parkingu oczekiwał na nas gotowy do drogi powrotnej wynajęty autokar.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz