Witam
odwiedzających bloga Outsourcing. Podzielę się z Wami moim doświadczeniem w
poszukiwaniach pracy. 5 lat temu ukończyłam technikum ogrodnicze o kierunku
technik architektury krajobrazu. Nie myślałam o dalszej nauce, chciałam prędko
podjąć pracę i usamodzielnić się. Miałam głowę pełną pomysłów i przekonanie, że
zawód ten jest poszukiwany na europejskim rynku pracy. Tym czasem z trudem
znalazłam zatrudnienie w moim mieście w wydziale terenów zielonych urzędu
miasta. W niedużym zespole zajmowałam się upiększaniem skwerów miejskich,
tworzeniem parków, przywracaniem terenom miejskim naturalnych właściwości, zazielenianiem
osiedli mieszkaniowych. Wkrótce zrozumiałam, że chcę czegoś więcej. Szukałam firmy,
w której mogłabym zamieniać swoje kreatywne pomysły w realne projekty ogrodów,
tarasów i zielonych dachów a może też podziwiać swoje projekty w mediach. Śledząc
wszystkie ogłoszenia jedno zwróciło moją uwagę. Zawierało się w jednym zdaniu;
nie musisz być architektem krajobrazu wystarczy, że masz szalone pomysły i
projektujesz. Natychmiast wysłałam CV i wymagane portfolio na wskazany adres
firmy rekrutacyjnej. Po kilku tygodniach otrzymałam zaproszenie do procesu
rekrutacyjnego. Consulting AC/DC to był pierwszy
etap poprzedzony rozmową kwalifikacyjną. Testy
podczas AC/DC sprawdziły wymagania
psychofizyczne, koordynację wzrokowo-ruchową, wyobraźnię i widzenie
przestrzenne a także wrażliwość estetyczną. Ćwiczenia grupowe zaprojektowane w AC/DC sprawdziły umiejętność opowiadania
o tworzeniu ogrodów – w kontekście rozmowy z klientem i umiejętność
pracy i projektowania zespołowego. Następnym etapem było stworzenie projektu
przez e-Simulator to znaczy praca przy
komputerze. Najpierw szkic, następnie wykonanie wizualizacji ogrodu 3D, czyli
tzw. wirtualny spacer po ogrodzie. Współczesna technika i e-Simulator pozwolił mi także przedstawić wygląd
ogrodu po upływie kilku lat. Jeszcze tylko wykonanie kosztorysu a potem już tylko
realizacja. Na ostatni etap rekrutacji czyli wskazanie mi pracodawcy i
ostateczne negocjacje czekałam kilka dni. Pracodawcą okazał się być młody
człowiek, który na wstępie powiedział tak: w naszej firmie na pewno nie
będziesz narzekała na nudę dostajemy bowiem bardzo różne, czasem szalone
propozycje. Ciekawie będzie z nami je realizować.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz