wtorek, 26 maja 2015

Lider Procesu Rekrutacyjnego.



    Zadaniem Lidera Procesu Rekrutacyjnego jest pokierowanie projektem rekrutacyjnym dla każdego klienta wg jego indywidualnych oczekiwań, następnie osobista weryfikacja kandydatów w celu wyłonienia osób, które są najbliższe spełniania 100% oczekiwań pracodawcy. Wykorzystanie doświadczenia w realizacji działań usprawniających w różnych branżach produkcyjnych i usługowych posługując się bardzo sprawnie i profesjonalnie  metodami rekrutacyjnym
Executive Search i Direct Search stosowanymi z powodzeniem od ponad 60 lat na całym świecie w dużych międzynarodowych koncernach, jak również w mniejszych firmach o zasięgu lokalnym.                                                                                                                                            Executive Search – jest to proces rekrutacji managerów wysokiego szczebla zarządzającego firmy. Procesy rekrutacji managerów realizowane są najczęściej w sposób poufny metodą poszukiwania bezpośredniego, czyli Direct Search. Ze względu na konieczność weryfikacji wysokich kwalifikacji poszukiwanych managerów rekrutacje tego typu prowadzone są przez wysoko wykwalifikowanych specjalistów. Na takim stanowisku pracuję z dużym powodzeniem od kilkunastu lat w firmie rekrutacyjnej o międzynarodowym zasięgu. Stawiając sobie bardzo wysokie wymagania, potrafię bazując na doświadczeniu pozyskiwać  Top Managerów na stanowiska w Zarządach, Dyrektorów Operacyjnych, jak i szefów głównych pionów przedsiębiorstwa w dziedzinie: produkcja, jakość, logistyka, rozwój i konstrukcja, sprzedaż i marketing. Obecnie jako lider procesu rekrutacji realizuję projekt dla klienta będącego przedstawicielem sieci banków, który zlecił wyłowienie pereł, które przyczynią się do budowania profesjonalnych sił sprzedażowych. Otrzymałam zakres zadań:
                selekcja i rekrutacja kandydatów na określone stanowiska w obszarze sprzedaży na terenie całej Polski
                przeprowadzanie rozmów kwalifikacyjnych
                rekomendowanie wybranych kandydatów do spotkań z menedżerami sprzedaży                                                                                                                 Postawiono mi też wymagania:
                minimum 2 lata doświadczenia w samodzielnym prowadzeniu masowych projektów rekrutacyjnych
                bardzo dobra znajomość różnorodnych narzędzi rekrutacyjnych w tym Executive Search i Direct Search
                wysoki poziom motywacji, samodzielność, skuteczność w działaniu
                doskonałe zdolności interpersonalne i komunikacyjne
                gotowość do odbywania podróży służbowych
                Zaoferowano mi:
                możliwość zdobywania doświadczeń w projekcie polegającym na budowaniu struktur sprzedażowych w dynamicznie rozwijającym się banku
                atrakcyjne wynagrodzenie powiązane z wynikami pracy
                możliwość nawiązania w przyszłości długofalowej współpracy na zasadzie „wolnej współpracy”

piątek, 22 maja 2015

Od sekretarki do asystentki zarządu.



Podczas nauki w  liceum ogólnokształcącym miałam mocno sprecyzowane plany na dalszą moją naukę i to co będę robiła w życiu. Wiedziałam, że chcę studiować prawo i w przyszłości pracować dla dużej firmy bądź korporacji. Uczęszczałam na dodatkowe lekcje z języka angielskiego i niemieckiego bo miałam świadomość, że znajomość języków obcych jest niezbędna do pracy, o której marzyłam. Niestety życie czasem pisze dla nas swoje własne scenariusze. Trzy miesiące przed maturą moi rodzice zginęli w tragicznym wypadku samochodowym. Zostałam sama z rok ode mnie  młodszą siostrą.  Przy wsparciu naszej babci zajęłam się domem i wzięłam pod opiekę prawną moją siostrę. Tuż po maturze podjęłam pracę w niedużej kancelarii prawnej na stanowisku sekretarka. Zaoferowano mi pracę w dynamicznym zespole z możliwością zdobycia praktycznego doświadczenia. Do moich obowiązków należało prowadzenie kalendarza spotkań oraz terminów sądowych, pomoc przy organizowaniu spotkań, archiwizowanie dokumentów. Jestem ambitna i szybko się uczę więc wkrótce powierzono mi również prace w obszarach prawnych i administracyjnych a w szczególności prowadzenie procesów związanych z przyjmowaniem i przygotowywaniem dokumentacji. Po roku moja sytuacja rodzinna na tyle się unormowała, że mogłam podjąć studia i rozpoczęłam naukę na moim upragnionym kierunku. Obecnie mam 28 lat, ukończone studia prawa i administracji i nadal pracuję w kancelarii prawnej choć firma się rozwinęła i w tym roku szef nawiązał rozmowy z korporacją, z którą wszedł w spółkę. Utworzony nowy zarząd zlecił mi wyszukanie firmy outsourcingowej, której będzie można powierzyć rekrutację na stanowisko asystentki zarządu. Firma ma się posłużyć podczas rekrutacji metodą Assessment Center / Development Center. Przedstawiłam rekomendacje zarządowi wybranej firmy rekrutacyjnej prezentując najnowsze badania efektywności metody AC/DC sięgającej w tej firmie 80%. Prezes zarządu polecił powierzenie procesu rekrutacyjnego wskazanej przeze mnie firmie a mnie zaproponował wzięcie udziału w rekrutacji na stanowisko asystentka zarządu. Trzydniowa sesja Assessment Center/Development Center zakończyła się dla mnie pełnym sukcesem bo otrzymałam najwyższą ocenę.            

środa, 20 maja 2015

Zawsze jest czas na biznes.



Dlaczego tak zatytułowałam swój post? Bo wyobraźcie sobie, że zaczęłam swój biznes na krótko przed emeryturą. Byłam w posiadaniu 1 ha ziemi położonej kilka kilometrów za miastem. Ziemia ta stanowiła część spadkową po mojej ciotce. Nie myślałam nigdy o ziemi jak o dobrym biznesie. Pracowałam przez cały czas w jednej firmie, wraz z mężem wychowywaliśmy dwoje dzieci. Szczęśliwie doczekaliśmy dwójki wnucząt. Wracając do biznesu: trzy lata temu okazało się, że obok naszej działki przebiegać będzie autostrada. Dzieci natychmiast zaczęły się prześcigać w pomysłach na uruchomienie działalności na tym terenie. Padały różne propozycje ale ja zdecydowałam, że będzie to motel z dobrą bazą noclegową, gastronomiczną no i oczywiście parkingiem. Rozpoczęłam organizację środków jednocześnie poszukując mocnych stron mojego pomysłu. Znalazłam dwa korzystne czynniki: mała konkurencja i położenie w pobliżu specjalnej strefy ekonomicznej. Wspólnie z rodziną dokonaliśmy wyboru planu budowy i inwestycja ruszyła. W ciągu roku powstał główny budynek z salą konferencyjną i zapleczem gastronomicznym i boczne skrzydło z przeznaczeniem na pokoje noclegowe. Teraz przyszedł czas na wyposażenie i zatrudnienie odpowiednich pracowników. Zauważyłam, że zaczyna brakować mi czasu na realizację wszystkich obowiązków związanych z prowadzeniem wykończenia budowy a co dopiero kiedy trzeba przeprowadzić rekrutację. Znowu z dobrą radą pospieszyły moje dzieci. Syn zwrócił moją uwagę na firmę, która jest liderem na polskim rynku rekrutacyjnym w dziedzinie Recrutiment Process Outsourcing. Zapoznałam się z zakresem usług poleconej przez syna firmy i doszłam do wniosku, że aby skupić się na podstawowych obowiązkach biznesowych poszukiwanie
specjalistów podczas giełd pracy,  umieszczanie ogłoszeń rekrutacyjnych,
 analizę CV i listów motywacyjnych,  zarządzanie  odpowiedziami do kandydatów zrealizuję poprzez Recrutiment Process Outsourcing. Ja w tym czasie dopilnowałam wszelkich formalności związanych z otwarciem motelu. Zadbałam o standardy jakości w zakresie usług gastronomicznych, przygotowałam obiekt do odbioru przez straż pożarną i Inspekcję Pracy. Od pół roku jesteśmy dobrze prosperującym biznesem rodzinnym.   

poniedziałek, 18 maja 2015

Animator kultury.



Mieszkam w niewielkiej malowniczej miejscowości leżącej w województwie łódzkim z dużymi tradycjami kultywującymi sztukę ludową. Burmistrz naszego miasteczka jest żywo zainteresowany podtrzymywaniem i rozwojem tradycji ludowych naszego regionu. Jestem jego wielką orędowniczką pomysłów wdrażanych w gminie nakierowanych na aktywizację dzieci i młodzieży. Z racji mojego wykształcenia pedagogicznego i zainteresowań kulturoznawstwem pracowałam w świetlicy środowiskowej prowadzonej przy szkole podstawowej. W ubiegłym roku w ramach środków unijnych rozpoczęto budowę Regionalnego Ośrodka Kultury, który ma zaspokoić szeroko rozumiane potrzeby szerzenia kultury w naszym regionie. W marcu tego roku dowiedziałam się, że w czerwcu ma być zakończenie budowy i oddanie ośrodka w związku z czym zarządzeniem burmistrza ogłoszono konkurs na stanowisko animatora kultury. Natychmiast zdecydowałam się wziąć udział w konkursie mając nadzieję, że w naszej okolicy nie będzie wielu chętnych na tak absorbujące czas i energię zajęcie. Została powołana komisja rekrutacyjna i ogłoszony termin składania dokumentów aplikacyjnych. Ku mojemu ogromnemu zdziwieniu chęć podjęcia pracy w naszym domu kultury wykazało cztery osoby. Szanowna komisja w pierwszym etapie oceniła wykształcenie, doświadczenie w pracy z dziećmi i młodzieżą, dotychczasową aktywność społeczną i zróżnicowany, atrakcyjny plan działań. Po złożeniu rekomendacji burmistrzowi do niego miała należeć decyzja o wyborze kandydata. Oczekiwałam z niecierpliwością ogłoszenia decyzji. Tym czasem otrzymałam wiadomość z urzędu burmistrza z wyjaśnieniem, że z powodu bardzo wyrównanego poziomu kwalifikacji kandydatów pan burmistrz oddaje wybranych dwóje kandydatów do dalszej rekrutacji firmie outsourcingowej. W niedługim czasie rzeczywiście dostałam zaproszenie na spotkanie z konsultantem firmy outsourcingowej. Spotkanie miało się odbyć 20 kwietnia w siedzibie firmy w Warszawie. Informacja zawierała też stwierdzenie, że klient zlecił nabór na stanowisko animator kultury wybierając usługę SECOND OPINION. W ramach usługi SECOND OPINION firma proponuje przeprowadzenie przez konsultantów specjalnie przygotowanej sesji testowo – oceniającej, dzięki której wybór zawęzi się do najlepszego kandydata.W ramach usługi SECOND OPINION sprawdzone zostały moje kompetencje, które okazały się być kluczowe do sprawowania tej funkcji.

środa, 13 maja 2015

Praca społeczna



Opowiem Wam o moich osiągnięciach w pracy na rzecz organizacji pozarządowych w moim mieście. Moje zaangażowanie w pracę społeczną zaczęło się od dnia, w którym zapisałam  się z racji mojej niepełnosprawności do Polskiego Związku Niewidomych. Bardzo uważnie przyglądałam się organizacji i chętnie włączałam się w działania na rzecz środowiska osób niewidomych. Był to koniec lat 90-tych , ja nie pracowałam zawodowo więc poszukiwałam z dużą determinacją satysfakcjonującego zajęcia. W niedługim czasie weszłam do zarządu naszego stowarzyszenia. Nauczyłam się pisać projekty i wnioski dofinansowujące zadania statutowe organizacji. Zmiany na rynku pracy dla osób niepełnosprawnych spowodowały, że pojawiło się coraz więcej miejsc pracy w Zakładach Pracy Chronionej ale i na otwartym rynku pracy. Zdarzało się więc, że zgłaszały się do naszego stowarzyszenia osoby poszukujące wszelkiego rodzaju drobnych porad z zakresu Prawa Pracy. Szukałam wówczas dostępnych źródeł informacji i możliwości korzystania z doraźnych porad zaprzyjaźnionego prawnika. Z biegiem czasu takie rozwiązania okazały się być niewystarczające. Pomyślałam, że dobrze byłoby poszukać wsparcia i możliwości wspólnego działania wśród innych organizacji. Nadarzyła się świetna okazja do porozumienia się w nurtującej mnie od dawna sprawie niesienia pomocy ludziom o niskich dochodach bądź bezrobotnym, zwolnionym z pracy w sposób budzący wątpliwości, przy okazji spotkań przedstawicieli organizacji z przedstawicielami samorządu naszego miasta, które odbywały się w celu konsultacji społecznych. Znalazłam kilka osób gotowych wraz ze mną stworzyć punkt konsultacyjny pod nazwą: Prawo Pracy. Porozumienie między organizacjami pozwoliło na wystąpienie o środki wspierające ten projekt. Wkrótce okazało się jak dużym zainteresowaniem cieszył się punkt konsultacyjny. Przyjęliśmy dwie formy działania porad. Doradztwo w sprawach indywidualnych dotyczących bezpośrednio osoby zainteresowanej. Druga forma: to spotkania ogólne, na których omawiane były zagadnienia kodeksu pracy i prawa pracy podzielone na bloki tematyczne. Dużym zainteresowaniem cieszył się serwis - Jak prawidłowo założyć Spółdzielnię  Socjalną? Jak również rodzaje umów o pracę i wynikające z niech prawa i obowiązki.