piątek, 22 maja 2015

Od sekretarki do asystentki zarządu.



Podczas nauki w  liceum ogólnokształcącym miałam mocno sprecyzowane plany na dalszą moją naukę i to co będę robiła w życiu. Wiedziałam, że chcę studiować prawo i w przyszłości pracować dla dużej firmy bądź korporacji. Uczęszczałam na dodatkowe lekcje z języka angielskiego i niemieckiego bo miałam świadomość, że znajomość języków obcych jest niezbędna do pracy, o której marzyłam. Niestety życie czasem pisze dla nas swoje własne scenariusze. Trzy miesiące przed maturą moi rodzice zginęli w tragicznym wypadku samochodowym. Zostałam sama z rok ode mnie  młodszą siostrą.  Przy wsparciu naszej babci zajęłam się domem i wzięłam pod opiekę prawną moją siostrę. Tuż po maturze podjęłam pracę w niedużej kancelarii prawnej na stanowisku sekretarka. Zaoferowano mi pracę w dynamicznym zespole z możliwością zdobycia praktycznego doświadczenia. Do moich obowiązków należało prowadzenie kalendarza spotkań oraz terminów sądowych, pomoc przy organizowaniu spotkań, archiwizowanie dokumentów. Jestem ambitna i szybko się uczę więc wkrótce powierzono mi również prace w obszarach prawnych i administracyjnych a w szczególności prowadzenie procesów związanych z przyjmowaniem i przygotowywaniem dokumentacji. Po roku moja sytuacja rodzinna na tyle się unormowała, że mogłam podjąć studia i rozpoczęłam naukę na moim upragnionym kierunku. Obecnie mam 28 lat, ukończone studia prawa i administracji i nadal pracuję w kancelarii prawnej choć firma się rozwinęła i w tym roku szef nawiązał rozmowy z korporacją, z którą wszedł w spółkę. Utworzony nowy zarząd zlecił mi wyszukanie firmy outsourcingowej, której będzie można powierzyć rekrutację na stanowisko asystentki zarządu. Firma ma się posłużyć podczas rekrutacji metodą Assessment Center / Development Center. Przedstawiłam rekomendacje zarządowi wybranej firmy rekrutacyjnej prezentując najnowsze badania efektywności metody AC/DC sięgającej w tej firmie 80%. Prezes zarządu polecił powierzenie procesu rekrutacyjnego wskazanej przeze mnie firmie a mnie zaproponował wzięcie udziału w rekrutacji na stanowisko asystentka zarządu. Trzydniowa sesja Assessment Center/Development Center zakończyła się dla mnie pełnym sukcesem bo otrzymałam najwyższą ocenę.            

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz