Według
najprostszej definicji sommelier to
nikt inny, jak kelner odpowiedzialny w restauracji za serwis napojów, ze
szczególnym uwzględnieniem wina. To niemało, ponieważ kelner – znawca wina to
dla restauracji prawdziwy i dobrze opłacany skarb. Ukończyłem dobrą szkołę
gastronomiczną i od dwóch lat pracuję jako kelner w bardzo dobrej restauracji z
tradycjami. Już w szkole interesowałem się produkcją win w Polsce i na świecie.
Jedynym sposobem, aby zostać sommelierem było ukończenie kursu w krakowskiej
szkole. Podczas jego trwania uczyłem się tajników pracy i jego obowiązków,
właściwej prezencji, obsługi narzędzi potrzebnych do tej pracy, zdobywałem
wiedzę o historii win, winiarniach, sposobach podawania i degustacji trunków. Omawiano
poszczególne gatunki win, proces ich wytwarzania, oceniałem jakoś i tworzyłem
karty win. Kursy sommelierskie kończą
się zdaniem egzaminu i uzyskaniem certyfikatu. Byłem gotów przystąpić do Recrutiment Process Outsourcing bądź każdej innej rekrutacji, która pozwoli mi
pokazać moje umiejętności. Właściciel restauracji, w której pracowałem ogłosił
właśnie nabór na stanowisko kelner-sommelier. Menadżer restauracji próbował
wyłonić z pośród trzech kandydatów najlepszego stosując metodę Direct Search. Przeprowadził rozmowę
kwalifikacyjną, jego zdaniem w tym zawodzie konieczne są również pewne
predyspozycje: szybkość i precyzja działania, dobra prezencja,
schludność, ogłada towarzyska, umiejętność prowadzenia konwersacji w języku
ojczystym oraz językach obcych. Nadal nie był w stanie zdecydować który z nas
powinien zostać zatrudniony. Skierowano nas do firmy zewnętrznej, która
prowadzi usługę Second Opinion. Tam jeden z najlepszych
warszawskich restauratorów otworzył wielką, czarną walizkę, w której na atłasowej wyściółce leżały równo
zakorkowane buteleczki z przezroczystego szkła. Jest ich kilkadziesiąt.
Każda więzi w sobie inny zapach. Biorę pierwszą z brzegu, wyjmuję korek i
przystawiam do nosa. Woń jest słodka i ciepła, na pewno znajoma, jednak wyrwana
z kontekstu trudna do nazwania. To były najtrudniejsze testy w moim życiu i nagle odgaduję,
że jest to migdał.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz