Mam 35 lat i
robię w życiu to co najbardziej kocham – aranżuję, dekoruję wnętrza mieszkalne.
Opowiem, jak do tego doszłam. Od dzieciństwa lubiłam dużo rysować, malować,
bawić się barwami. Kończąc szkołę podstawową
rodzice skutecznie utwierdzili mnie w przekonaniu, że liceum plastyczne
da mi możliwości rozwinięcia talentu artystycznego. Podążając konsekwentnie w kierunku malarstwa, po liceum
starałam się dostać na Akademię Sztuk Pięknych. Niestety zabrakło kilku punktów
i nie znalazłam się na liście szczęśliwych studentów. Znalazłam natomiast
ciekawe ogłoszenie o rekrutacji do dwuletniego studium dekoratora wnętrz. Po
rozpoczęciu roku okazało się, że w programie nauczania znalazły się między
innymi takie przedmioty jak: podstawy
psychologii, socjologii i organizacji pracy, materiałoznawstwo, elementy
budownictwa i instalacji. Zastanawiałam się do czego posłuży mi ta wiedza chcąc
nadal zajmować się malarstwem. Jednak po ukończeniu studium miałam powoli
sprecyzowany pomysł na życie. Podobała mi się praca z Ludźmi i dla ludzi. Bardzo
intensywnie poszukiwałam pracowni projektowej, która by mnie zatrudniła. Za
pośrednictwem firmy HRC przystąpiłam do procesu rekrutacji. Pierwsza rozmowa
kwalifikacyjna z konsultantem przebiegła w bardzo miej atmosferze i po kilku
wstępnych pytaniach rozpoczęłam uczestniczenie w procesie Assesment Center/Development Center. Przygotowane
ćwiczenia miały wykazać moje umiejętności np. jak za pomocą prostych środków
zmienić styl pomieszczenia i uzyskać pożądany efekt?. Co zrobić, aby dane
pomieszczenie nabrało charakteru i wyrazistości?. Następny etap AC/DC przewidziany
za kilka dni zawierał ćwiczenia i rozmowy indywidualne mające wskazać
kompetencje miękkie konieczne do wykonywania zawodu dekoratora wnętrz. Między
innymi testy psychologiczne bo dekorator
wnętrz skupia się na potrzebach i oczekiwaniach klienta dopasowując wnętrze i
jego aranżację do określonej funkcji i jednocześnie ma sprawić aby
pomieszczenie było wygodne i przytulne. W ostatnim etapie rekrutacji spotkałam
się z projektem e-Simulator. Polegało to
na pracy z programem symulującym stworzenie wizualizacji mieszkania zgodnie z
oczekiwaniami klienta. Obecnie pracuję w dużej agencji projektowej i nie
wyobrażam sobie bym mogła zajmować się wyłącznie malarstwem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz