Od kiedy
pamiętam chciałam być pielęgniarką. Moje dziecięce zabawki: lalki i misie miały
na rączkach i nóżkach bandaże i choć nie dokładnie wiedziałam kim jest
pielęgniarka przejawiałam coraz większe zainteresowanie sprawowaniem opieki nad
ludźmi. Po skończonych wyższych studiach pielęgniarskich byłam młoda, harda,ambitna
i napakowana wiedzą. Trafiłam na oddział intensywnej opieki medycznej w
szpitalu pediatrycznym. To był mój żywioł i konieczne odbycie stażu by nabyć
prawo do wykonywania zawodu. Czytałam zagraniczne publikacje, miałam własne
przemyślenia na temat malutkich pacjentów i nieraz chciałam się nimi podzielić
z lekarzami. Natrafiałam na mur. - To były dwa światy. Świat lekarzy i świat
pielęgniarek. Zapytałam swoją oddziałową o szkolenia. Dowiedziałam się, że
żadne mi nie przysługują - muszę mieć trzyletni staż. Żałuję, że nikt w szkole
mi nie powiedział, że nie ma czegoś takiego jak kariera pielęgniarska. Wiedziałam,
że w takich krajach jak Anglia czy Szwecja pielęgniarka nie jest tylko pomocą
pana doktora, ale uczestniczy w procesie diagnostycznym pacjenta; ma prawo do
samodzielnego myślenia, bo to ona obserwuje go przez kilka godzin dziennie, a
nie lekarz. Znalazłam więc świetną międzynarodową firmę prowadzącą consulting w
procesie rekrutacji: Assesment Center/Development Center i złożyłam swoje CV i list motywacyjny, w którym
mocno uzasadniłam swoją chęć pracy za granicą. Miałam świadomość, że nie
posiadam zbyt długiego stażu pracy ale pokładałam wielkie nadzieje w procesie
rekrutacyjnym AssesmentCenter/Developmen Center. Podczas sesji Assessment Center / Development Center ocenie
poddane zostały moje kompetencje, czyli wiedza, umiejętności oraz postawy,
niezbędne do efektywnego pełnienia roli samodzielnej pielęgniarki. Odbyłam też
ćwiczenia indywidualne symulujące trudne sytuacje związane z zawodem tzw. case
study. Jeszcze testy
psychometryczne przeprowadzone przez wykwalifikowanych psychologów i nastąpiło
zakończenie procesu rekrutacyjnego. Otrzymałam bezpośredni kontakt ze szpitalem
w Wielkiej Brytanii i od 2010 roku z wielką radością pracuję na oddziale
pediatrycznym.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz