poniedziałek, 28 września 2015

Jak zostałam Dyrektorem ds. personalnych



Moja ścieżka rozwoju miała bardzo banalny początek. Po maturze nie miałam jeszcze sprecyzowanego pomysłu na życie. Trend wśród moich rówieśników posiadania dyplomu uczelni wyższej udzielił się i mnie. Zdawałam na socjologię ale nie powiodło się więc wybrałam studia zaoczne o kierunku zarządzanie zasobami ludzkimi. Po pierwszym roku pomyślałam o podjęciu pracy ponieważ system studiów pozwalał mi na to zaczęłam rozglądać się za jakimś zajęciem. Dość szybko ktoś ze znajomych polecił mnie i otrzymałam zatrudnienie w firmie budowlanej do działu kadr. Proces rekrutacyjny był krótki, składał się z kilku zasadniczych pytań i wypełnienia kwestionariusza osobowego. Szefowa kadr była osobą bardzo zasadniczą ale jak się okazało później bardzo empatyczną i komunikatywną. Wprowadzała mnie w tajniki pracy działu kadr od prowadzenia akt po płace i umowy. Po obronie pracy licencjackiej zaczęłam się zastanawiać jaką trzeba obrać ścieżkę edukacyjną, by zostać specjalistą ds. personalnych? Wykształcenie kierunkowe jest ważne ale zdecydowanie jednak bardziej istotne są cechy osobowościowe i umiejętności, które można rozwinąć w trakcie pracy. Ponadto każdy specjalista ds. personalnych powinien rozwijać się, korzystając z szerokiej gamy szkoleń, dotyczących zagadnień związanych z kodeksem pracy, prawem pracy, rozliczeniami z pracownikami i instytucjami skarbowymi oraz prowadzeniem ewidencji personalnej, jak również tematy związane z zarządzaniem, rozwojem, motywowaniem czy  wynagradzaniem pracowników. Po pięciu latach pracy u boku mojej szefowej otrzymałam propozycję wzięcia udziału w Recruitment Process Outsourcing na stanowisko dyrektora ds. personalnych w naszej firmie. Moja szefowa w związku ze swoim odejściem na emeryturę zarekomendowała moją kandydaturę. Działania Executive Search i Direct Search w procesie rekrutacji nie były dla mnie wielkim zaskoczeniem. Uważałam, że jestem idealną kandydatką bo jestem otwarta, asertywna i empatyczna zarazem kreatywna i skuteczna w działaniu. Posługuję się komputerem, znam język angielski, nie boję się wystąpień publicznych i nie stronię od kontaktu z ludźmi. Cieszę się ,że dla mojej firmy mgr przed nazwiskiem ma nieco mniejsze znaczenie a liczą się chęci rozwoju.    

piątek, 25 września 2015

Historia z przed lat



Przeglądając czasopismo branżowe dotyczące HR stwierdziłam jak mnóstwo informacji na temat rekrutacji można obecnie znaleźć w prasie , internecie , jak wielkim wsparciem dla firm są agencje doradztwa personalnego. Jeszcze 10 lat temu firmy rekrutacyjne w Polsce były rzadkością a outsourcing nieznanym pojęciem. Pracowałam wówczas w niewielkiej firmie jako pracownik kadr zajmując się i kadrami i płacami jak również przyjmowaniem ludzi do pracy. Właściciel i zarazem prezes kierował i zarządzał całością, czyli nadzorował produkcję i dbał o zamówienia i zbyt. Nie powiedziałam jeszcze co wytwarzaliśmy. Był to zakład produkujący elementy ogrodzeń metalowych. Zatrudnionych było 20 osób w tym głównie mężczyźni. Z biegiem lat szef podążając za dynamicznie zmieniającym się rynkiem i zapotrzebowaniem rozwijał produkcję. Któregoś dnia prezes oznajmił mi spokojnym głosem: zaczynamy szukać menedżera, po czym dodał, że nie jest bardzo dobry w zarządzaniu i rozwijaniu firmy i woli zająć się nowymi projektami i budową a prowadzenie firmy chętnie odda komuś kto zrobi to lepiej. Byłam przerażona bo nie wiedziałam jak rekrutuje się menedżera. Zdawałam sobie jednak sprawę, że powinno to przebiegać inaczej niż dotychczas zatrudniając w większości spawaczy. Spotkałam się z prezesem by omówić i określić cele, które zostaną postawione przed menedżerem. Zaproponowałam by zlecić Recruitment Process Outsourcung wyspecjalizowanej firmie doradztwa personalnego i skorzystać ze wsparcia specjalisty, który pomoże ustalić odpowiedni profil osoby, która będzie w stanie zrealizować wytyczone cele. Zarekomendowałam prezesowi Grupę HRC, która została wyróżniona jako najlepsza firma Executive Search w Polsce. Z uwagą przyglądałam się nowej dla mnie metodzie Executive Search pozwalającej na wyłowienie z aktualnie zatrudnionych, wybitnych specjalistów z top managementu osoby, która w największym stopniu sprawdzi się w naszej firmie. Aby upewnić się, że kompetencje wyłonionego kandydata w procesie Executive Search są najwyższe zaproponowano rozszerzenie procesu rekrutacji o Assessment Center. Decyzja prezesa o zatrudnieniu menedżera wskazanego przez firmę rekrutacyjną okazała się strzałem w dziesiątkę.              

środa, 23 września 2015

Inwestorzy zagraniczni zmniejszają bezrobocie



Z dużym zainteresowaniem wysłuchałam dzisiaj rozmowy prezydenta mojego miasta z dziennikarką lokalnej telewizji na temat rozwoju strefy ekonomicznej powstałej dla celów walki z bezrobociem w naszym regionie. Uświadomiłam sobie, że to niespełna 10 lat temu poruszenie wśród mieszkańców wywołała informacja o pierwszych dwóch zakładach powstających z udziałem zagranicznych inwestorów. Nie zdawałam sobie sprawy, że w chwili obecnej funkcjonuje już 26 zakładów zatrudniających łącznie około 2500 pracowników chociaż ja jestem jednym z nich. Pracuję od trzech lat w dużej amerykańskiej fabryce chipsów jako pakowacz. Jak wcześniej wspomniałam, nasz region jeszcze parę lat temu miał bardzo wysoki wskaźnik bezrobocia. Ja też doznałam tego przykrego doświadczenia bo przez prawie dwa lata byłam bez pracy. Kiedy zaczęły pojawiać się nowe firmy pojawiła się też nadzieja na pracę. Bardzo uważnie śledziłam wszystkie pojawiające się ogłoszenia a nawet pojechałam na miejsce budującej się fabryki, bo w lokalnych mediach mówiło się, że znajdzie tam pracę 200 osób w szczególności kobiet. Nie uzyskawszy tam żadnych informacji o zatrudnianiu pracowników udałam się do urzędu pracy. Okazało się, że CV i List Motywacyjny trzeba przesyłać na adres e-mail. Zrobiłam to bezzwłocznie i bardzo podekscytowana czekałam na wiadomość. Dobre wieści przyszły po dwóch miesiącach i pamiętam moje zdziwienie, bo zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną przyszło z Warszawy z informacją, że Recruitment Process Outsourcing przeprowadzi  agencja doradztwa personalnego. Pierwsze spotkanie polegało na rozmowie z konsultantem na temat oferty. Firma oferowała umowę o pracę na cały etat w systemie trzyzmianowym, szkolenie, atrakcyjne warunki finansowe i możliwość zdobycia doświadczenia. Recruitment Process Outsourcing trwał a ja zostałam zapoznana ze stawianymi wymaganiami: książeczka sanitarno-epidemiologiczna, dyspozycyjność, zdolności manualne, ogólna sprawność fizyczna, zaangażowanie i chęci do pracy. Do moich zadań należeć będzie pakowanie i segregowanie chipsów i dbanie o jakość opakowań. Recruitment Process Outsourcing był dla mnie wówczas całkiem nowym pojęciem ale teraz wiem, że dzięki niemu mam dobrą pracę.             

wtorek, 22 września 2015

Pracuję jako merchandiser




Zastanawiacie się może kto to jest merchandiser i czym się zajmuje? Otóż: polska nazwa moim zdaniem oddająca opis zawodu – ekspozytor towarów. Często zastanawiałam się odwiedzając sklepy sieciowe bądź centra handlowe, kto odpowiada za takie, a nie inne rozmieszczenie produktów. Przecież skoro w hipermarketach produkty należące do tej samej grupy wszystkie ułożone są niemal identycznie to musi być ktoś, kto zastanowił się nad wyglądem sklepu i wymyślił takie, a nie inne rozmieszczenie. Tym kimś okazał się być nikt inny jak właśnie merchandiser. Jako mała dziewczynka marzyłam, że chcę być piosenkarką, malarką ogólnie mówiłam, że chcę być artystką. Z biegiem lat życie samo zweryfikowało moje dziecięce marzenia i doprowadziło mnie do wniosku, że to nie takie proste. Kiedy w moim dorosłym życiu po raz drugi stanęłam do walki w poszukiwaniu pracy, moja koleżanka zasugerowała mi bym w związku ze swoją pasją pomyślała nad karierą w zawodzie merchandisera. Poszukałam informacji w internecie na temat pracy w tym zawodzie i zrozumiałam, że faktycznie jest to praca dla mnie. Zawsze miałam zmysł estetyczny i dar do wyczuwania co jest dobre i co może się podobać ludziom. Znalazłam jedną ofertę w moim mieście, na którą natychmiast odpowiedziałam. Zamieściła ją firma doradztwa personalnego zajmująca się Recruitment Process Outsourcing. Pierwsze spotkanie z konsultantem odebrałam jako miłą, sympatyczną rozmowę. Przedstawiono mi wymagania i oczekiwania pracodawcy i poinformowano, że następnym etapem będzie consulting AC/DC. Ćwiczenia indywidualne polegały na przygotowaniu projektu ekspozycji wskazanego towaru, pozyskiwanie materiałów niezbędnych do przygotowania ekspozycji, przygotowywanie wystawy zgodnie z projektem z jednoczesnym zadbaniem o wizerunek marki danego produktu. Jeszcze testy psychologiczne i testy sprawdzające poziom znajomości języka angielskiego. W końcowym etapie poproszono o przedstawienie aktualnej książeczki badań sanepidu i nadszedł czas oczekiwania na wynik oceny konsultantów projektu AC/DC. Pracuję w tym zawodzie do dziś i nie wyobrażam sobie innego zajęcia.

poniedziałek, 21 września 2015

Public Relations - Pijar



O public relations jest coraz głośniej. PR- owca chce mieć prawie każdy: artyści i politycy łaknący dobrego wizerunku, wielkie koncerny, które chcą umocnić swoją pozycję, a także małe firmy, które walczą o to, aby zaistnieć na rynku. Jest popyt, jest podaż. Prywatne uczelnie wykorzystują trend i zachęcają do zgłębiania wiedzy o public relations. Nie wszyscy jednak mogą być super-specami od wizerunku. Jak w każdym zawodzie, i tutaj obowiązuje zasada: masz do tego smykałkę i świetnie sobie poradzisz, albo po prostu się nie nadajesz. Starając się o stanowisko specjalisty ds. public relations trafiłam do firmy rekrutacyjnej przeprowadzającej Recruitment Process Outsourcing dla wielkiego koncernu. Dotychczas pracowałam dla małej firmy realizując z powodzeniem cele promujące firmę na zewnątrz. Zbudowałam od podstaw wizerunek firmy co niewątpliwie przełożyło się na jej kondycję i zyski. Telefon z propozycją rozmowy z resercherem z jednoczesnym  zapewnieniem zachowania pełnej poufności  był dla mnie dużym zaskoczeniem. Znane mi są działania firmy rekrutacyjnej metodą Direct Search i Executive Search więc wyraziłam zgodę na spotkanie. Pierwsza rozmowa kwalifikacyjna poprowadzona bardzo profesjonalnie face to face dotyczyła weryfikacji moich kwalifikacji, dotychczasowego doświadczenia i osiągnięć. Następne spotkanie przebiegało nieco inaczej.      Konsultanci dedykowani do projektu direct serach posiadali specjalistyczną wiedzę branżową i z dużą łatwością badali wiedzę, kompetencje i predyspozycje osobowościowe kandydatów na PR-owca.  PR-owiec powinien być komunikatywny, otwarty na ludzi i dyspozycyjny. Bo zakres obowiązków pracownika PR jest dość szeroki: kontakty z mediami, organizowanie konferencji prasowych, przygotowywanie informacji prasowych, ale również sponsoring, działalność charytatywna, komunikacja wewnątrz firmy np. wydawanie gazetek dla pracowników firmy, organizacja imprez firmowych czy udziału firmy w targach. Po kilku tygodniach otrzymałam świetną wiadomość, zostałam zarekomendowana pracodawcy. Tak więc działania firmy rekrutacyjnej w projekcie Direct Search i Executive Search wyłowiły mnie jako perłę spełniającą oczekiwania ich klienta a mojego pracodawcy.