poniedziałek, 21 września 2015

Public Relations - Pijar



O public relations jest coraz głośniej. PR- owca chce mieć prawie każdy: artyści i politycy łaknący dobrego wizerunku, wielkie koncerny, które chcą umocnić swoją pozycję, a także małe firmy, które walczą o to, aby zaistnieć na rynku. Jest popyt, jest podaż. Prywatne uczelnie wykorzystują trend i zachęcają do zgłębiania wiedzy o public relations. Nie wszyscy jednak mogą być super-specami od wizerunku. Jak w każdym zawodzie, i tutaj obowiązuje zasada: masz do tego smykałkę i świetnie sobie poradzisz, albo po prostu się nie nadajesz. Starając się o stanowisko specjalisty ds. public relations trafiłam do firmy rekrutacyjnej przeprowadzającej Recruitment Process Outsourcing dla wielkiego koncernu. Dotychczas pracowałam dla małej firmy realizując z powodzeniem cele promujące firmę na zewnątrz. Zbudowałam od podstaw wizerunek firmy co niewątpliwie przełożyło się na jej kondycję i zyski. Telefon z propozycją rozmowy z resercherem z jednoczesnym  zapewnieniem zachowania pełnej poufności  był dla mnie dużym zaskoczeniem. Znane mi są działania firmy rekrutacyjnej metodą Direct Search i Executive Search więc wyraziłam zgodę na spotkanie. Pierwsza rozmowa kwalifikacyjna poprowadzona bardzo profesjonalnie face to face dotyczyła weryfikacji moich kwalifikacji, dotychczasowego doświadczenia i osiągnięć. Następne spotkanie przebiegało nieco inaczej.      Konsultanci dedykowani do projektu direct serach posiadali specjalistyczną wiedzę branżową i z dużą łatwością badali wiedzę, kompetencje i predyspozycje osobowościowe kandydatów na PR-owca.  PR-owiec powinien być komunikatywny, otwarty na ludzi i dyspozycyjny. Bo zakres obowiązków pracownika PR jest dość szeroki: kontakty z mediami, organizowanie konferencji prasowych, przygotowywanie informacji prasowych, ale również sponsoring, działalność charytatywna, komunikacja wewnątrz firmy np. wydawanie gazetek dla pracowników firmy, organizacja imprez firmowych czy udziału firmy w targach. Po kilku tygodniach otrzymałam świetną wiadomość, zostałam zarekomendowana pracodawcy. Tak więc działania firmy rekrutacyjnej w projekcie Direct Search i Executive Search wyłowiły mnie jako perłę spełniającą oczekiwania ich klienta a mojego pracodawcy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz