Witam
wszystkich odwiedzających bloga Outsourcing. Od pewnego czasu wstaję rano do
pracy z wielką chęcią i uczuciem pasji . Nie zawsze tak było. Pracowałam w
niewielkiej sieci handlowej przez kilka lat w dziale handlowym jako asystentka.
Awansowałam na kierownika działu po odejściu poprzednika na emeryturę. Od
poniedziałku do piątku na dźwięk budzika o szóstej rano wstawałam z niechęcią i
uczuciem nudy. Znowu przede mną 8 godzin stukania w kalkulator, przenoszenia
kolumn cyfr do systemu analiz i przygotowywanie zestawień o mało pasjonującej
treści. W głębi duszy tkwił we mnie handlowiec, ale potrzebowałam zmiany,
zmiany miejsca, otoczenia i nowych wyzwań. Śledząc wszystkie ogłoszenia o
rekrutacji jedno wydało mi się bardzo atrakcyjne. Firma outsourcingowa
poszukiwała dla międzynarodowej firmy dystrybucyjnej osoby na stanowisko
kierownika działu handlowego w branży kosmetyka i chemia gospodarcza.
Pracodawca stawiał duże wymagania ale w zamian oferował pracę w międzynarodowym
środowisku, stabilne warunki zatrudnienia, możliwość rozwoju zawodowego i
samochód służbowy. Złożyłam CV i potrzebne dokumenty aplikacyjne przystępując
tym samym do Recruitment Process Outsourcing. Z nadzieją oczekiwałam na zaproszenie na pierwszą rozmowę
kwalifikacyjną. Informacja nadeszła szybciej niż się spodziewałam i wprowadziła
mnie w stan euforii. W dniu rozmowy kwalifikacyjnej opanowałam jednak emocje
koncentrując się wyłącznie na treści i formie wypowiedzi wykazując jednocześnie
opanowanie i kulturę osobistą. Następnym etapem rekrutacji była sesja Assessment Center/Development Center,
która zawierała różnego typu testy.
Oczywiście wyraziłam zgodę na taki sposób oceny moich predyspozycji. Testy umiejętności dotyczyły
inteligencji ogólnej, logicznego myślenia i zdolności związanych z pracą. Testy psychologiczne oceniały cechy
osobowości, temperament i uczciwość. Na koniec testy praktyczne. Te zaś dotyczyły wyłącznie wiedzy zawodowej i
wykonywania czynności wchodzących w zakres obowiązków kierownika działu
handlowego. Zostałam poproszona o rozwiązanie problemu mogącego pojawić się w
codziennej pracy. Rywalizacja o zdobycie jak najlepszych wyników zadowalających
pracodawcę była bardzo emocjonująca ale właśnie tego było mi trzeba. Praca w
nowej firmie daje mi mnóstwo satysfakcji i nie zagraża nudą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz