Pochodzę z
małego, pięćdziesięciotysięcznego miasta położonego w centrum Polski. 10 lat
temu ukończyłam studia socjologiczne wybierając specjalizację socjologia
społeczności lokalnych. Wówczas byłam przekonana, że moje życie zawodowe
powinno być związane z moim rodzinnym miastem i pracą na rzecz społeczności
lokalnej. Po kilku latach spokojnej, monotonnej pracy zaczęłam poszukiwać
czegoś więcej. Wysłałam swoje CV do jednej z firm rekrutacyjnych znajdującej się w Warszawie. Wyboru tej firmy dokonałam po przeczytaniu w
internecie, że jest to szósta co do wielkości transkontynentalna sieć firm doradztwa personalnego. Upłynęło sporo czasu, straciłam już nadzieję na zmiany zawodowe w moim życiu. Jak to
często bywa, w najmniej spodziewanym momencie otrzymałam zaproszenie na rozmowę
kwalifikacyjną. Do spotkania z konsultantem pozostało mi kilka dni.
Przygotowywałam się do rozmowy bardzo intensywnie szukając wszelkich informacji
o sposobach procesu rekrutacyjnego chcąc wypaść jak najlepiej. Nadszedł dzień rozmowy. Zjawiłam się punktualnie o
wyznaczonej godzinie, stosownie ubrana, bo to bardzo ważne przy pierwszym
kontakcie z potencjalnym pracodawcą jak i rekruterem. Zostałam poproszona do
gabinetu urządzonego bardzo nowocześnie, powiedziała bym po europejsku.
Kompetentny konsultant w kilku słowach zaprezentował swoją firmę mówiąc:
jesteśmy jedną z pierwszych agencji doradztwa personalnego na polskim rynku.
Specjalizujemy się w rekrutacji i selekcji metodą Direct Search. W związku z
dynamicznym rozwojem firmy poszukujemy kandydatów na stanowisko researcher. Po
kilku sekundach dopiero do mnie dotarło o jakie stanowisko będę walczyć? Szybko
przeanalizowałam wymagania i potrzebne kwalifikacje : dobra znajomość języka
obcego – porozumiewam się biegle w języku angielskim, bardzo dobra znajomość
obsługi komputera – znam bardzo dobrze, otwartość, komunikatywność, chęć
zdobywania doświadczeń i orientacja na cel – właśnie dla realizacji tych postaw
i możliwość rozwoju zdecydowałam się na podjęcie nowych wyzwań. Proces
rekrutacyjny trwający kilka tygodni zakończył się dla mnie pełnym sukcesem.
Zostałam zatrudniona w jednej z agencji rekrutacyjnych transkontynentalnej sieci firm doradztwa personalnego na stanowisko researcher. Z wielkim entuzjazmem i
zapałem rozpoczęłam pracę w młodym zespole i przyjaznej atmosferze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz