środa, 15 kwietnia 2015

Nowa praca.



Pochodzę z małego, pięćdziesięciotysięcznego miasta położonego w centrum Polski. 10 lat temu ukończyłam studia socjologiczne wybierając specjalizację socjologia społeczności lokalnych. Wówczas byłam przekonana, że moje życie zawodowe powinno być związane z moim rodzinnym miastem i pracą na rzecz społeczności lokalnej. Po kilku latach spokojnej, monotonnej pracy zaczęłam poszukiwać czegoś więcej. Wysłałam swoje CV do jednej z firm rekrutacyjnych znajdującej się w Warszawie. Wyboru tej firmy dokonałam po przeczytaniu w internecie, że jest to szósta co do wielkości transkontynentalna sieć firm doradztwa personalnego. Upłynęło sporo czasu, straciłam już nadzieję na zmiany zawodowe w moim życiu. Jak to często bywa, w najmniej spodziewanym momencie otrzymałam zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną. Do spotkania z konsultantem pozostało mi kilka dni. Przygotowywałam się do rozmowy bardzo intensywnie szukając wszelkich informacji o sposobach procesu rekrutacyjnego chcąc wypaść jak najlepiej. Nadszedł dzień rozmowy. Zjawiłam się punktualnie o wyznaczonej godzinie, stosownie ubrana, bo to bardzo ważne przy pierwszym kontakcie z potencjalnym pracodawcą jak i rekruterem. Zostałam poproszona do gabinetu urządzonego bardzo nowocześnie, powiedziała bym po europejsku. Kompetentny konsultant w kilku słowach zaprezentował swoją firmę mówiąc: jesteśmy jedną z pierwszych agencji doradztwa personalnego na polskim rynku. Specjalizujemy się w rekrutacji i selekcji metodą Direct Search. W związku z dynamicznym rozwojem firmy poszukujemy kandydatów na stanowisko researcher. Po kilku sekundach dopiero do mnie dotarło o jakie stanowisko będę walczyć? Szybko przeanalizowałam wymagania i potrzebne kwalifikacje : dobra znajomość języka obcego – porozumiewam się biegle w języku angielskim, bardzo dobra znajomość obsługi komputera – znam bardzo dobrze, otwartość, komunikatywność, chęć zdobywania doświadczeń i orientacja na cel – właśnie dla realizacji tych postaw i możliwość rozwoju zdecydowałam się na podjęcie nowych wyzwań. Proces rekrutacyjny trwający kilka tygodni zakończył się dla mnie pełnym sukcesem. Zostałam zatrudniona w jednej z agencji rekrutacyjnych transkontynentalnej sieci firm doradztwa personalnego na stanowisko researcher. Z wielkim entuzjazmem i zapałem rozpoczęłam pracę w młodym zespole i przyjaznej atmosferze.    

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz