Należę do niedużej grupy znajomych, która tworzy dyskusyjny klub
filmowy. Raz w miesiącu spotykamy się w sali audiowizualnej miejskiej
biblioteki publicznej w naszym mieście i wspólnie oglądamy ciekawy film. Po
projekcji oddajemy się dyskusji na temat filmu ale często jest tak, że film
jest inspiracją do opowieści o sobie i swoich przeżyciach. Tym razem
oglądaliśmy jeden z odcinków serialu telewizyjnego z 1975 roku pt. Dyrektorzy.
Odcinek nosi tytuł Ryzykant i opowiada o drodze awansu pełniącego obowiązki
dyrektora „Fabelu”, który poprzez swoje odważne działania zostaje dyrektorem a
następnie dostaje propozycję awansu do zjednoczenia. Ten właśnie film
spowodował, że nasz kolega Marek opowiedział nam swoją historię kariery
zawodowej. Kilka lat temu pracował w małej firmie spożywczej na stanowisku
kierownika produkcji. Pewnego dnia otrzymał telefon z firmy typu head huht z
zaproszeniem do udziału w procesie rekrutacyjnym. W pierwszej kolejności
sprawdził rekomendację tej firmy. Okazało się, że jest to szósta co do
wielkości transkontynentalna sieć firm doradztwa personalnego specjalizująca się w Executive Search. Jest to metoda
rekrutacji polegająca na bezpośrednim poszukiwaniu kandydata na stanowiska
najwyższego szczebla typu zarząd, top management po stanowiska dyrektorskie.
Marek podjął wyzwanie i umówił się na pierwszą rozmowę z wyspecjalizowanym konsultantem.
Otrzymał wyczerpującą listę kompetencji jakich oczekuje pracodawca na
stanowisku dyrektora zarządzającego w firmie produkcyjnej a także szeroki
zakres odpowiedzialności za współtworzenie i realizację strategii rozwoju
firmy, za koordynację działań wszystkich działów firmy, za rachunek zysków i
strat oraz płynność firmy. Już na tym etapie rekrutacji firma dała się poznać
z jak najlepszej strony, dbająca w szczególności o dyskrecję, fachowość oraz
stosowne reprezentowanie klienta. Po dwóch spotkaniach Marek został
poinformowany, że został wyłowiony z pośród kilku kandydatów i przedstawiony
pracodawcy do dalszych negocjacji dotyczących warunków zawarcia umowy o pracę.
Wtedy dopiero dowiedział się, że będzie pracował w wielkiej zagranicznej firmie
produkującej chipsy. Pracuje tam do dzisiaj i odnosi sukcesy zawodowe.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz