Pewnego dnia
na początku roku z grupą przyjaciół wpadliśmy na pomysł jednodniowego wypadu do
Muzeum Sztuki Pałac Herbsta w Łodzi. Zachęciła nas informacja w mediach, że w
Pałacu Herbsta funkcjonuje nowatorski system „Podszepty”. Jest to połączenie
audiodeskrypcji z elementami technicznymi, rozmieszczonymi w Pałacu, Galerii
Sztuki Dawnej oraz w ogrodzie. Dzięki nim osoby z dysfunkcją wzroku mają
możliwość samodzielnie i bezpiecznie zwiedzić muzeum. Umówiliśmy się na
czwartek, ponieważ w tym dniu wstęp do muzeum jest bezpłatny. Ania, Paulina,
Wiesław i ja jesteśmy rencistami więc każda okazja niższych kosztów jest dla
nas nie lada gratką. Uzgodniliśmy, że najwygodniejszym środkiem transportu
będzie komunikacja dalekobieżna i
regionalna PKS. Ania w wyszukiwarce połączeń znalazła dogodny dla nas kurs
i zakupiła bilety on-line. Byliśmy gotowi do wyjazdu. Bezpiecznie i komfortowo
dotarliśmy na dworzec w Łodzi. Tam wsiedliśmy do autobusu komunikacji miejskiej i wkrótce znaleźliśmy się na
miejscu. W kasie muzeum otrzymaliśmy specjalne nadajniki wraz z
audioprzewodnikiem. Słuchając pierwszego komunikatu dowiedzieliśmy się jak
wygląda urządzenie i jak je obsługiwać. Kolejno automatycznie wyzwalające się
teksty informowały nas o kierunku zwiedzania i barierach typu schody- ile ich
trzeba pokonać by znaleźć się na początku trasy zwiedzania. Specjalnie
przygotowana audiodeskrypcja opisywała wszystkie prezentowane w Galerii Sztuki
Dawnej dzieła oraz sale pałacowe. Dzięki nagraniom mogliśmy dowiedzieć się
także, jak wyglądają muzealne budynki oraz przypałacowy ogród. Na tyłach ogrodu
na końcu trasy zwiedzania powitała nas kawiarenka. Z wielką ochotą usiedliśmy
wśród roślinności aranżującej tropikalny nastrój. Przy aromatycznej kawie
opowiedzieliśmy sobie wrażenia. Każde z nas miało nieco inne wyobrażenie o
konkretnych eksponatach ale w jednym aspekcie tej wyprawy byliśmy zgodni: było
warto. I tak pełni wrażeń i historycznej wiedzy, rozentuzjazmowani wyszliśmy na
przystanek komunikacji miejskiej,
skąd powinniśmy dojechać do dworca. Po kilku minutach jazdy okazało się, że
pomyliliśmy kierunek. Na całe szczęście mieliśmy dość czasu na przesiadkę i
dojazd na czas do przystanku komunikacji
dalekobieżnej i regionalnej PKS, skąd już bez przeszkód
dojechaliśmy do naszego miasta.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz