czwartek, 2 kwietnia 2015

Szalony wypad do Łodzi.



Pewnego dnia na początku roku z grupą przyjaciół wpadliśmy na pomysł jednodniowego wypadu do Muzeum Sztuki Pałac Herbsta w Łodzi. Zachęciła nas informacja w mediach, że w Pałacu Herbsta funkcjonuje nowatorski system „Podszepty”. Jest to połączenie audiodeskrypcji z elementami technicznymi, rozmieszczonymi w Pałacu, Galerii Sztuki Dawnej oraz w ogrodzie. Dzięki nim osoby z dysfunkcją wzroku mają możliwość samodzielnie i bezpiecznie zwiedzić muzeum. Umówiliśmy się na czwartek, ponieważ w tym dniu wstęp do muzeum jest bezpłatny. Ania, Paulina, Wiesław i ja jesteśmy rencistami więc każda okazja niższych kosztów jest dla nas nie lada gratką. Uzgodniliśmy, że najwygodniejszym środkiem transportu będzie komunikacja dalekobieżna i regionalna PKS. Ania w wyszukiwarce połączeń znalazła dogodny dla nas kurs i zakupiła bilety on-line. Byliśmy gotowi do wyjazdu. Bezpiecznie i komfortowo dotarliśmy na dworzec w Łodzi. Tam wsiedliśmy do autobusu komunikacji miejskiej i wkrótce znaleźliśmy się na miejscu. W kasie muzeum otrzymaliśmy specjalne nadajniki wraz z audioprzewodnikiem. Słuchając pierwszego komunikatu dowiedzieliśmy się jak wygląda urządzenie i jak je obsługiwać. Kolejno automatycznie wyzwalające się teksty informowały nas o kierunku zwiedzania i barierach typu schody- ile ich trzeba pokonać by znaleźć się na początku trasy zwiedzania. Specjalnie przygotowana audiodeskrypcja opisywała wszystkie prezentowane w Galerii Sztuki Dawnej dzieła oraz sale pałacowe. Dzięki nagraniom mogliśmy dowiedzieć się także, jak wyglądają muzealne budynki oraz przypałacowy ogród. Na tyłach ogrodu na końcu trasy zwiedzania powitała nas kawiarenka. Z wielką ochotą usiedliśmy wśród roślinności aranżującej tropikalny nastrój. Przy aromatycznej kawie opowiedzieliśmy sobie wrażenia. Każde z nas miało nieco inne wyobrażenie o konkretnych eksponatach ale w jednym aspekcie tej wyprawy byliśmy zgodni: było warto. I tak pełni wrażeń i historycznej wiedzy, rozentuzjazmowani wyszliśmy na przystanek komunikacji miejskiej, skąd powinniśmy dojechać do dworca. Po kilku minutach jazdy okazało się, że pomyliliśmy kierunek. Na całe szczęście mieliśmy dość czasu na przesiadkę i dojazd na czas do przystanku komunikacji dalekobieżnej i regionalnej PKS, skąd już bez przeszkód dojechaliśmy do naszego miasta.                                         

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz