Stewardessa czyli kariera w chmurach.
Zawód stewardessy zachwycał mnie od wczesnych lat
dziecinnych. Bardzo lubiłam najpierw bajki opowiadające o samolotach a z
upływem lat sięgałam po coraz nowsze i merytoryczne informacje o tym zawodzie.
Kończąc liceum ogólnokształcące znałam bardzo dokładnie proces rekrutacyjny jaki przeprowadza się w firmie lotniczej i
niezbędne wymagania dotyczące aparycji: wzrost 160-170 cm, schludny wygląd i zgrabna
sylwetka. Wykształcenie minimum średnie, bardzo dobra znajomość co najmniej
dwóch języków obcych w tym obowiązkowo język angielski i umiejętność pływania.
Dałam sobie jeszcze dwa lata na zdobycie większego doświadczenia i doszkolenia
się po czym ruszyłam na poszukiwania kariery w chmurach. Złożyłam dokładnie
wypełniony formularz zgłoszeniowy i cierpliwie czekałam na ogłoszenie rekrutacji.
Pierwszym etapem była dobrze mi znana rozmowa kwalifikacyjna, podczas której
sprawdzono moją prezencję, sposób wyrażania się i swobodę wypowiedzi w języku
obcym. Następnie odbyły się właściwe
egzaminy językowe. Należało także
poddać się badaniom lekarskim. Od personelu pokładowego wymagany jest
bowiem idealny stan zdrowia. Choroby kręgosłupa, astma, alergie, epilepsja,
wady wzroku, choroby układu krążenia są czynnikami, które najczęściej
dyskwalifikują kandydatów. W kolejnym etapie zweryfikowano moje umiejętności
przez Assesment Center co pozwoliło mi
zaprezentować pełnie kompetencji. Testy psychologiczne i zadania grupowe jak
również zadania symulacyjne sprawdziły moje predyspozycje psychologiczne,
radzenie ze stresem, reagowanie na sytuacje konfliktowe i opanowanie. Sądziłam,
że był to już ostatni etap rekrutacji i z niecierpliwością i nadzieją
oczekiwałam informacji o skierowaniu mnie na szkolenie kończące się
zatrudnieniem. Tak jednak się nie stało, bo pracownik działu rekrutacyjnego
przedstawił mi jeszcze jeden etap, na który powinnam wyrazić zgodę a mianowicie
analizę grafologiczną. Metoda rekrutacji zupełnie
mi nie znana. Poinformowano mnie, że specjalista grafolog na podstawie analizy
próbki pisma jest w stanie określić czy jestem ekstrawertykiem, introwertykiem,
czy mam skłonności depresyjne, czy jestem pełna radości życia?. Po przejściu
całego procesu rekrutacyjnego usłyszałam upragniony głos: Witamy na pokładzie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz