środa, 15 czerwca 2016

Tydzień z życia zawodowego rekrutera.



Jak wygląda powszedni dzień  pracy rekrutera? Pewnie myślicie, że jest fajnie, miło i bez stresu. Poziom bezrobocia jest wysoki, więc kandydatów zainteresowanych rekrutacją nie brakuje. Odpowiedzi na oferty pracy zapychają skrzynkę odbiorczą, a ja – rekruterka, spotykam się z kandydatami przy kawie i w oparciu o swoje doświadczenia, wiedzę, przekonania, intuicję, nastrój, a czasem po prostu po znajomości postanawiam dać bądź nie dać komuś szansę, wybierając same talenty z samych najlepszych kandydatów. Bardzo ciekawe życie rekrutera: działania head hund  - ktoś pomyśli. Faktycznie, spotykam się z ciekawymi ludźmi i wyławiam perełki – talent acquisition. Sama przyjemność. Kto by tak nie chciał? Spróbuję zatem pokazać jak w rzeczywistości może wyglądać kawałek pracy nad projektem rekrutacyjnym. Jest pierwszy dzień tygodnia, ranek. Jeden z Klientów właśnie zlecił mi zarządzanie procesem rekrutacji na stanowisko Asystentki/Asystenta Zarządu w dużej firmie. Otrzymałam kluczowe oczekiwania: min. 1 rok doświadczenia na podobnym stanowisku, bardzo dobra znajomość języka angielskiego, wielozadaniowość, doskonała organizacja pracy i osoba potrzebna od zaraz. Szybko tworzę ogłoszenie żeby brzmiało chwytliwie i rekrutacja zakończyła się zatrudnieniem jakiejś ciekawej osobowości – talent acquisiton. W tej rekrutacji na pewno sprawdzi się działanie head hunt. W tym celu przeszukuję moją bazę CV i portale rekrutacyjne. Mam też dzisiaj  spotkania rekrutacyjne - przedstawiciele handlowi dla firmy z branży reklamowej. W następnych dniach realizacja zarządzania procesem rekrutacji nowego projektu rekrutacyjnego: selekcja kandydatów, wywiady rekrutacyjne, współpraca z portalami rekrutacyjnymi, wsparcie w ramach Employer Branding, współpraca poprzez giełdy pracy, doradztwo zawodowe. Po wyselekcjonowaniu moim zdaniem najwłaściwszych kandydatów nadszedł czas na ocenę kandydata. Użyłam innowacyjnej metody oceny kandydatów e-Simulator. Nawet nie spostrzegłam kiedy nadszedł koniec tygodnia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz