piątek, 2 września 2016

Od pasji do zawodu.



Witam wszystkich odwiedzających bloga Outsourcing. Właśnie minęły wakacje. Żona z dziećmi wróciły znad morza, opalone, wypoczęci a ja też opalony ale podczas wykonywania mojej pracy. Jestem alpinistą przemysłowym. W miesiącach wiosenno- letnich mam najwięcej pracy. Pierwszy raz pojechałem uczyć się wspinaczki z kolegą ze studiów mając niespełna 20 lat. Tak zaczęła się przygoda i pasja, która trwa do dziś. Student jak zawsze potrzebuje pieniędzy. Zacząłem się zastanawiać jak wykorzystać swoją pasję w celu zarabiania pieniędzy. Jak kończyłem studia, klub Taternik założył spółdzielnię i zatrudnił swoich członków. Na początku to były prace wakacyjne: mycie okien, wieszanie reklam. Aby zostać pełnoprawnym alpinistą przemysłowym ukończyłem szkolenie IRATA. Akredytacja IRATA nie jest wymagana ustawowo, jednak większość firm w trosce o zdrowie i życie swoich pracowników woli zatrudniać osoby po tym szkoleniu. Pewnego dnia otrzymałem telefon z firmy outsourcingowej zajmującej się rekrutacją z zaproszeniem na rozmowę. Rozmowa z konsultantem była na tyle interesująca, że przyjąłem zaproszenie. Dziwiło mnie, że agencja doradztwa personalnego realizując projekty executive search używa metody direct search, polegającej na bezpośrednim poszukiwaniu personelu na najwyższe szczeble prowadzi Recruitment Process Outsourcing na stanowisko alpinisty przemysłowego. Na pierwszym spotkaniu kwalifikacyjnym nie dowiedziałem się kto jest potencjalnym pracodawcą ale zostało mi wyjaśnione, że istotą projektów rekrutacyjnych executive search i direct search jest wyłowienie z rynku pracy najwybitniejszych specjalistów, których poszukuje klient i że  direct search jest najskuteczniejszą metodą tego typu rekrutacji. Następne spotkanie miało charakter consultingu w procesie assesment center/development center mające na celu sprawdzenie mojej wytrzymałości psychicznej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz