Witam wszystkich
odwiedzających bloga Outsourcing.
Właśnie minęły wakacje. Żona z dziećmi wróciły znad morza, opalone, wypoczęci a
ja też opalony ale podczas wykonywania mojej pracy. Jestem alpinistą
przemysłowym. W miesiącach wiosenno- letnich mam najwięcej pracy. Pierwszy raz
pojechałem uczyć się wspinaczki z kolegą ze studiów mając niespełna 20 lat. Tak
zaczęła się przygoda i pasja, która trwa do dziś. Student jak zawsze potrzebuje
pieniędzy. Zacząłem się zastanawiać jak wykorzystać swoją pasję w celu
zarabiania pieniędzy. Jak kończyłem studia, klub Taternik założył spółdzielnię
i zatrudnił swoich członków. Na początku to były prace wakacyjne: mycie okien,
wieszanie reklam. Aby zostać pełnoprawnym alpinistą przemysłowym ukończyłem
szkolenie IRATA. Akredytacja IRATA nie jest wymagana ustawowo, jednak większość
firm w trosce o zdrowie i życie swoich pracowników woli zatrudniać osoby po tym
szkoleniu. Pewnego dnia otrzymałem telefon z firmy outsourcingowej zajmującej się rekrutacją z zaproszeniem na rozmowę.
Rozmowa z konsultantem była na tyle interesująca, że przyjąłem zaproszenie. Dziwiło
mnie, że agencja doradztwa personalnego realizując projekty executive search używa metody direct search, polegającej na
bezpośrednim poszukiwaniu personelu na najwyższe szczeble prowadzi Recruitment Process Outsourcing na
stanowisko alpinisty przemysłowego. Na pierwszym spotkaniu kwalifikacyjnym nie
dowiedziałem się kto jest potencjalnym pracodawcą ale zostało mi wyjaśnione, że
istotą projektów rekrutacyjnych executive search i direct search jest
wyłowienie z rynku pracy najwybitniejszych specjalistów, których poszukuje
klient i że direct search jest najskuteczniejszą metodą tego typu rekrutacji. Następne
spotkanie miało charakter consultingu w
procesie assesment center/development center mające na celu sprawdzenie mojej wytrzymałości psychicznej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz