piątek, 7 października 2016

Awans zawodowy.



Witam wszystkich odwiedzających bloga Outsourcing. Zacznę od tego, że dawno temu tak mi się przynajmniej wydaje, że to było dawno, ukończyłem studia wyższe o kierunku ekonomicznym. Szybko jednak przekonałem się, że siedzenie za typowy biurkiem w typowym biurze nie spełnia moich oczekiwań. Odpowiedziałem na nietypową ofertę pracy, ciekawie i trochę tajemniczo zredagowaną. Wkrótce otrzymałem zaproszenie do wzięcia udziału w rekrutacji. Rekrutacja jak to rekrutacja, odbywała się w siedzibie agencji doradztwa personalnego w Warszawie. Pierwsza rozmowa kwalifikacyjna, następnie sesja assessment center, oczekiwanie na wyniki rekrutacjii zaskoczenie. Dostałem pracę w dużej hurtowni alkoholi zajmującej się importem i dystrybucją win. Asystent specjalisty d.s. importu – tak brzmiała nazwa mojego nowego stanowiska. Alkohol to w Polsce towar "pod specjalnym nadzorem", a obrót nim jest obwarowany wieloma przepisami. Branża nie jest łatwa także ze względu na ogromną konkurencję. Po kilku miesiącach stwierdziłem, że lubię tę pracę. Wiele się musiałem nauczyć ale perspektywa możliwej ścieżki rozwoju zawodowego była imponująca: Import/Export Manager - kierownik do spraw importu i eksportu a może w przyszłości dyrektor działu ds. importu/eksportu. Do kolejnej rekrutacji przystąpiłem kiedy ukończyłem  podyplomowe kierunkowe studia związane z handlem zagranicznym. Do mojego CV mogłem wpisać kilka lat doświadczenia w branży. Tym razem to head hunter zwrócił uwagę na moją kandydaturę. Head hunting sprawdza się w poszukiwaniach personelu na stanowiska najwyższego szczebla. Byłem pełen nadziei, że kolejna rekrutacja to kolejny awans zawodowy. Zespół doświadczonych specjalistów podczas sesji assessment center na podstawie testów i profesjonalnych narzędzi dokonał oceny kwalifikacji i weryfikacji zawodowej. Nowa rekrutacja i nowe stanowisko – dyrektor działu do spraw importu/eksportu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz