Zdaję sobie
sprawę, że praca w galerii handlowej nie dla wszystkich jest szczytem kariery
zawodowej. Wiele osób traktuje tę pracę jako przetrwanie, inni jako początek
swojej kariery zawodowej. Ja bardzo chciałam pracować w galerii handlowej a
szczególnie w dobrych markowych butikach odzieżowych. Tam można poczuć gust,
elegancję i „wielki świat”. Od jakiegoś czasu roznoszę swoje CV po centrach
handlowych w Trójmieście, głownie do butików z odzieżą a także do jubilerskich.
Nie marketowych, gdzie siedzi się na kasie, ale nie mając doświadczenia w pracy w takich sklepach, jeszcze nikt mnie nie zatrudnił. Na
rozmowach rekrutacyjnych owszem
byłam, ale na tym się skończyło. Mam doświadczenie w gastronomii i w pracy na
kasie w marketach, ale mam już tego dość i chciałabym teraz spróbować czegoś
innego. Na pracę w swoim zawodzie po studiach również nie mam szansy bez
dodatkowych kursów, na które właśnie chcę zarobić. Mam zamiar ściemnić w CV że
mam doświadczenie w takich butikach, ale nie chcę się zbłaźnić na rozmowie
kwalifikacyjnej podczas rekrutacji albo
podczas godzin próbnych, które czasem proponują pracodawcy. Po raz pierwszy
spotkałam ogłoszenie o rekrutacji na
stanowisko sprzedawcy w sklepie odzieżowym zamieszczone przez firmę doradztwa
personalnego. Rekrutacja była ukryta
więc nie było wiadomo dla którego pracodawcy prowadzony jest proces rekrutacji. Sprawdziłam, że agencja ta
prowadzi projekty rekrutacyjne
kończące się zatrudnieniem personelu na najwyższe szczeble takie jak zarząd czy top management i executive level. Bez żadnego ściemniania napisałam i złożyłam CV. Pierwsze rekrutacje rozpoczęły się w przeciągu miesiąca. Profesjonalna
rozmowa kwalifikacyjna, kilka godzin sesji assessment center i przedstawiono moją kandydaturę przedstawicielowi marki Reserved.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz