Jestem
nareszcie w Polsce. Wszędzie dobrze ale najlepiej w swoim domu jak mówi stare
przysłowie. Wyjechałem do Anglii zaraz po ukończeniu studiów w roku 1995.
Zarządzanie i marketing nie był rozchwytywanym kierunkiem za granicą więc
pracowałem na początek gdzie się dało. Kiedy opanowałem język angielski
zacząłem ubiegać się o stałe zatrudnienie. Udało mi się zatrudnić w dużej
placówce handlowej. Po kilku latach zostałem nawet kierownikiem małego
oddziału. Przepracowałem na obczyźnie 20 lat. Z wiekiem tęsknota za krajem była
coraz silniejsza a i domem rodzinnym trzeba było się zająć. Decyzja zapadła i
wróciłem do kraju. Pierwsze miesiące upłynęły na porządkowaniu spraw
rodzinnych, remoncie domu. Nie mogłem
jednak sobie pozwolić na bezczynność zawodową. Rozpocząłem intensywne poszukiwanie
pracy. Na stronie internetowej firmy doradztwa personalnego w zakładce oferty
pracy znalazłem ogłoszenie, które zwróciło moją uwagę: „dla naszego Klienta międzynarodowej firmy z
branży logistycznej, poszukujemy osoby na stanowisko Kierownika Oddziału.
Miejsce pracy – Poznań”. Lokalizacja świetna, stanowisko również dobre. Firma
rekrutująca HRC to firma o ugruntowanej pozycji na rynku Direct Search, Executive Search. Oferuje również Recruitment Process Outsourcing, Outplacement,
Consulting AC/DC, e-Simulator, Second Opnion, Testy,Prawo Pracy. Ogłoszenie zawierało
szczegółowy zakres obowiązków między innymi: zarządzanie dużym zespołem
pracowników ok. 100 osób, odpowiedzialność
za selekcję wykwalifikowanych pracowników na wolne stanowiska. Postawione
wymagania spełniałem w całym zakresie. Bardzo dobrą znajomość zagadnień
związanych ze sprzedażą w kanale b2b i dobrą znajomość języka angielskiego
zdobyłem podczas pracy w Anglii. Oferta była tym atrakcyjniejsza, że przyszły
pracodawca oferował atrakcyjne
wynagrodzenie, system premiowy, samochód służbowy, laptop i telefon komórkowy,
opiekę medyczną oraz ubezpieczenie na życie, dofinansowanie do karty multisport
i pakiet szkoleń oraz możliwości rozwoju zawodowego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz