poniedziałek, 18 stycznia 2016

Praca przez jeden miesiąc w roku.



Ciekaw jestem, czy wiecie co to za praca, która trwa jeden miesiąc i daje dużo satysfakcji i poczucie pełnienia misji? Ja pełnię tę misję od kilkunastu już lat. Boże Narodzenie, śnieg, prezenty i Św. Mikołaj to wciąż nierozerwalny wśród dzieci wizerunek świąt. Jeszcze kilka lat temu wymagania stawiane kandydatom na Św. Mikołaja dotyczyły odpowiedniego stroju, postury dobrze zbudowanego mężczyzny i podstawowej komunikatywności. Obecnie rynek stał się bardzo wymagający. Powstały firmy zatrudniające Mikołajów a rekrutację zlecają profesjonalnym firmom rekrutacyjnym bądź doradztwa personalnego. Kiedy pomyślnie przejdzie się rekrutację do określonej firmy mikołajkowej pozostaje w bazie Mikołajów na następne lata. Skierowano więc mnie parę lat temu do wzięcia udziału w procesie rekrutacyjnym, który przeprowadzała dla swojego klienta renomowana firma. Ma ona szeroki zakres usług od Recruitment Process Outsourcing, Executive Search, Direct Search, Consulting AC/DC, e-Simulator, Testy, Second Opinion, Outplacement po  Prawo Pracy. Zastanawiałem się przez moment nad podjęciem takiego wyzwania, ale przywiązanie do tradycyjnego dla mnie spędzania okresu świątecznego jako postać Św. Mikołaja zwyciężyło lęk. Podczas rozmowy kwalifikacyjnej przedstawiono wymagania; gotowość do pracy praktycznie przez cały grudzień, a w szczególności w Wigilię. 24 grudnia św. Mikołaj musi odwiedzić nawet 10 domów, dlatego dobrze, jeśli kandydat ma prawo jazdy i samochód, którym może szybko i sprawnie przemieszczać się. Poza oczywistymi atrybutami, jak umiejętna praca z dziećmi, doświadczenie w roli animatora, bardzo duży nacisk postawiono na komunikatywność, łatwość nawiązywania kontaktu, otwartość i przede wszystkim umiejętności aktorskie, które umożliwiają sprawną realizację różnych zleceń. Sprawdzono też mój refleks na zadawane przez dzieci rudne pytania. W przyszłym roku też będę Św. Mikołajem dla wszystkich dzieci.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz