poniedziałek, 23 maja 2016

Moje doświadczenie z Assessment Center.



Witam wszystkich odwiedzających bloga Outsourcing. Moja przygoda z assessment center miała miejsce w ubiegłym roku. Byłam wówczas kierownikiem zmiany w zakładzie produkcyjnym. Zajmowałam się nadzorem procesu produkcyjnego etykiet termokurczliwych. Pewnego dnia otrzymałam zaproszenie do wzięcia udziału w procesie rekrutacyjnym. Head hunting do tej pory był mi obcym zjawiskiem ale pomyślałam czemu nie dać sobie szansy na nowe doświadczenia. Direct search, bo pewnie tej metody użyto do wyszukania mojej kandydatury dla nowego pracodawcy to działania mające na celu wyłowienie perły – pracownika, który w najwyższym stopniu spełni oczekiwania klienta. Przebrnęłam przez pierwszą rozmowę kwalifikacyjną i zaczęłam zastanawiać się co dalej? Bardzo miły konsultant poinformował mnie o przejściu do drugiego etapu i zaproponował wzięcie udziału w assessment center wyjaśniając, że assessment center jest metodą oceny wybranych kompetencji specjalisty istotnych dla danego stanowiska. Jest to zbiór różnego rodzaju zadań. W pierwszym ćwiczeniu musiałam przyjąć rolę osoby pełniącej funkcję kierowniczą – top management. Musiałam się zapoznać z opisem firmy oraz szeregiem dokumentów i rozwiązać pojawiające się problemy, podjąć kluczowe decyzje, nakreślić plan działania. To ćwiczenie, jedno z wielu w assessment center ma na celu sprawdzenie umiejętności pracy pod presją czasu, sprawności w podejmowaniu decyzji, samodzielności w działaniu, ustalania priorytetów, organizacji pracy, umiejętności delegowania zadań i uprawnień. Następnie prezentacja–zadanie polegało na przygotowaniu planu strategicznego dla firmy i przedstawieniu go Zarządowi. Ćwiczenie sprawdza kreatywność, orientację biznesową, wiedzę z konkretnego obszaru związanego z zarządzaniem firmą, a także umiejętność sprawnej komunikacji – czytelnego formułowania myśli. Mogę stwierdzić, że w assessment center nie sprawdza się wiedzy książkowej ale praktyczne umiejętności.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz