Witam
wszystkich odwiedzających bloga Outsourcing. Moja przygoda z assessment center miała miejsce w
ubiegłym roku. Byłam wówczas kierownikiem zmiany w zakładzie produkcyjnym.
Zajmowałam się nadzorem procesu produkcyjnego etykiet termokurczliwych. Pewnego
dnia otrzymałam zaproszenie do wzięcia udziału w procesie rekrutacyjnym. Head hunting do tej pory był mi obcym
zjawiskiem ale pomyślałam czemu nie dać sobie szansy na nowe doświadczenia. Direct search, bo pewnie tej metody
użyto do wyszukania mojej kandydatury dla nowego pracodawcy to działania mające
na celu wyłowienie perły – pracownika, który w najwyższym stopniu spełni
oczekiwania klienta. Przebrnęłam przez pierwszą rozmowę kwalifikacyjną i
zaczęłam zastanawiać się co dalej? Bardzo miły konsultant poinformował mnie o
przejściu do drugiego etapu i zaproponował wzięcie udziału w assessment center wyjaśniając, że assessment center jest metodą oceny
wybranych kompetencji specjalisty istotnych
dla danego stanowiska. Jest to zbiór różnego rodzaju zadań. W pierwszym
ćwiczeniu musiałam przyjąć rolę osoby pełniącej funkcję kierowniczą – top management. Musiałam się zapoznać z
opisem firmy oraz szeregiem dokumentów i rozwiązać pojawiające się problemy,
podjąć kluczowe decyzje, nakreślić plan działania. To ćwiczenie, jedno z wielu
w assessment center ma na celu
sprawdzenie umiejętności pracy pod presją czasu, sprawności w podejmowaniu
decyzji, samodzielności w działaniu, ustalania priorytetów, organizacji pracy,
umiejętności delegowania zadań i uprawnień. Następnie prezentacja–zadanie polegało na
przygotowaniu planu strategicznego dla firmy i przedstawieniu go Zarządowi. Ćwiczenie sprawdza
kreatywność, orientację biznesową, wiedzę z konkretnego obszaru związanego z
zarządzaniem firmą, a także umiejętność sprawnej komunikacji – czytelnego
formułowania myśli. Mogę stwierdzić, że w assessment center nie sprawdza się wiedzy książkowej ale praktyczne umiejętności.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz