Witam
wszystkich odwiedzających bloga Outsourcing. Jakiś czas temu przeczytałam w
prasie, że wzrasta zapotrzebowanie na specjalistów
rynku nieruchomości. Klienci agencji nieruchomości oczekują nie tylko
pośrednictwa w zakresie kupna/sprzedaży, ale również, i to w coraz
większym stopniu doradztwa dotyczącego
m.in. ceny, lokalizacji czy rodzaju budownictwa. Stąd obserwuje się coraz większe
zapotrzebowanie na doradców ds. nieruchomości. Do ich zadań należy doradztwo w
zakresie sprzedaży lub zakupu, jak również pomoc przy wszelkich sprawach
związanych z formalnymi aspektami. Będąc jeszcze studentką usilnie poszukiwałam
pracy w tej branży. Bardzo sobie cenię status społeczny, jaki kojarzony jest z
zawodem specjalisty - doradcy ds. nieruchomości i czerpie
satysfakcję z wykonywania tak odpowiedzialnej pracy. Nie bez powodu grono
pośredników uznawane jest za jedno z najbardziej elitarnych, kuszących tak
zarobkami, jak i renomą. Odpowiednie wykształcenie to dopiero połowa drogi.
Następnie musiałam zrealizować praktyki zawodowe. Dopiero po uzyskaniu licencji
i wpisu do Centralnego Rejestru Pośredników w Obrocie Nieruchomościami mogłam
rozpocząć poszukiwanie zatrudnienia. Przeglądałam pojawiające się oferty pracy, odwiedzałam giełdy pracy z nadzieją na tę jedną
interesującą mnie atrakcyjną ofertę pracy. Znalazłam ogłoszenie agencji doradztwa personalnego, która dla
swojego klienta poszukiwała specjalisty
ds. nieruchomości a brzmiało mniej
więcej: jeśli masz cechy, których nie można po prostu wpisać do życiorysu. Daj
się poznać! Firma rekrutacyjna okazała się być liderem na rynku rekrutacyjnym i
z powodzeniem prowadzi projekty typu direct search, head hunting poszukując
personelu na stanowiska najwyższego szczebla, zarząd, top management, stanowiska dyrektorskie, executive level. Po kilku rozmowach kwalifikacyjnych przedstawiono mnie pracodawcy,
który zaproponował mi pracę w młodym, dynamicznym zespole składającym się
zarówno z wysokiej klasy specjalistów,
jak i osób początkujących.
wtorek, 30 sierpnia 2016
poniedziałek, 29 sierpnia 2016
Rzadko spotykany zawód - Piecowy.
Witam
wszystkich odwiedzających bloga Outsourcing. Przez wiele lat mojego życia nie
wiedziałem, że posiadam rzadko spotykany w ostatnich latach zawód mianowicie
piecowy – specjalista wypieków
metodą tradycyjną w piecach opalanych drewnem. Moją umiejętność zaprezentowałem
podczas wydarzenia w skansenie wsi polskiej a wzięła się ona z przekazywanej
wiedzy z pokolenia na pokolenie w mojej rodzinie, w której od pokoleń wypiekano
chleb dla własnych potrzeb. Babcia często prosiła mnie o pomoc przy wypieku
chleba a tym samym sprytnie przekazywała mi tajniki swojej wiedzy. W naszym
domu znajdowała się duża kuchnia, w której integralną częścią był piec
chlebowy. Przygotowanie ciasta i sam wypiek wymagały wiele trudu
i wysiłku. Sprzętem, którym posługiwała się Babcia przy pieczeniu chleba były: drewniana
dzieżka, drewniany pociask i łopata oraz wiklinowe koszyki. Z każdego
poprzedniego pieczenia zostawiała w dzieżce kawałek ciasta zwanego zakwasem,
który dawał podstawę następnego wypieku. Cały proces zarabiania i rośnięcia
ciasta mogłem recytować w środku nocy. Uzyskanie odpowiedniej temperatury
w piecu też było dużą sztuką a sprawdzano ją za pomocą mąki. wrzucona na dno
pieca garstka mąki ulegała szybkiemu spaleniu. W wyniku udanej prezentacji
moich umiejętności w niedługim czasie otrzymałem telefon z agencji doradztwa
personalnego z propozycją wzięcia udziału w rekrutacji dla klienta prowadzącego
gospodarstwo agroturystyczne. Oferta pracy skierowana z agencji, która w swoich usługach ma direct search, head huhting,
poszukiwania
personelu na stanowiska najwyższego szczebla: zarząd, top management, stanowiska dyrektorskie, najwyższe funkcje menedżerskie - executive level była dla mnie wielkim
zaskoczeniem. Jednocześnie oferta pracy
pojawiła się w najodpowiedniejszym momencie, ponieważ w moim zakładzie
przeprowadzano restrukturyzację zatrudnienia w związku z czym już parokrotnie odwiedzałem giełdy pracy poszukując nowego zatrudnienia.
piątek, 26 sierpnia 2016
Projekt UE.
Witam
wszystkich odwiedzających bloga Outsourcing. Kilka lat temu skończyłam
Technikum Gastronomiczne w zawodzie cukiernik. Zaraz po ukończeniu szkoły
odbyłam roczny staż w jednej z lokalnych piekarni i na tym moja praca w
zawodzie cukiernika się zakończyła. Zostałam zwolniona w wyniku
przeprowadzonego w zakładzie procesu restrukturyzacji zatrudnienia. Następne lata to prace dorywcze i rejestracja w urzędzie
pracy jako bezrobotna poszukująca pracy. Bałam się, że zostanę wkrótce osobą
przed trzydziestką – trwale bezrobotną. Kolejna wizyta w PUP. Rutynowe
przeglądanie ofert pracy, informacji
o miejscach czasem organizowanych giełd pracy. Znowu nie znalazłam nic ciekawego. Przy wyjściu spotkałam Panią
Anie, pracownicę UP, która zwróciła moją uwagę na plakat wiszący w holu.
Informował on o projekcie realizowanym przez Grupę HRC pod nazwą „Nowy zawód
dekoratorka wyrobów cukierniczych”. Projekt zapewniał uczestnikom szkolenia,
kursy, staże zawodowe i spotkania branżowe z Pracodawcami a następnie pomoc w
znalezieniu zatrudnienia uczestników w firmach z branży cukierniczej. Nowy zawód, nowe wyzwania, nowe możliwości –
koniecznie musiałam skorzystać z danej mi szansy. Po powrocie do domu
natychmiast otworzyłam stronę organizatora i ku mojemu zdziwieniu okazało się,
że jest to agencja doradztwa personalnego zajmująca się rekrutacją pracowników
na najwyższe szczeble, top management, zarząd, stanowiska dyrektorskie, executive level. Konsultanci dedykowani do projektów
rekrutacyjnych direct search i head hunting to specjaliści z różnych branż a firma jest uznanym, rzetelnym i profesjonalnym realizatorem
projektów unijnych. Udział w projekcie dał mi szansę na rozwój zawodowy,
zdobycie nowego zawodu w branży cukierniczej a tym samym umożliwił ponowne trwałe wejście na rynek pracy.
wtorek, 23 sierpnia 2016
Specjalista zarządzania ludźmi.
Patrząc z
boku, wydawałoby się, że firma w której pracuję powinna funkcjonować bardzo
dobrze. Mamy bardzo dobry produkt, ciekawą identyfikację wizualną, stronę
internetową - wszystko w wysokiej jakości. Kiedy jednak przejdę przez jej
drzwi, odczuwam pewien dyskomfort. Zdemotywowani pracownicy, nie najlepsza
atmosfera i niepokojąca sytuacja odchodzących
z pracy utalentowanych ludzi. Zadałam zarządowi
pytanie – dlaczego tak się dzieje? Nasz szef jest wizjonerem, jest maksymalnie
zaangażowany w realizację celów firmy, ale nie potrafi kierować ludźmi – padła
jedna z odpowiedzi. Zarządzanie ludźmi, ich potencjałem i umiejętne prowadzenie
zespołu, to podstawowy element, o który należy zadbać, jeśli nasza firma chce
odnosić sukcesy. Top management naszej
firmy należy więc jak najszybciej uzupełnić o specjalistę, menedżera zarządzania zasobami ludzkimi. Zaproponowałam
szefowi zlecenie rekrutacji agencji outsourcingowej, która realizując projekty rekrutacyjne
typu head hund używa metody direct search, polegającej na
bezpośrednich poszukiwaniach kandydata na stanowiska najwyższego szczebla np: zarząd,
top management, stanowiska dyrektorskie. Direct Search umożliwia pozyskanie aktualnie zatrudnionych, wybitnych specjalistów z top managementu, którzy w najlepszym stopniu sprawdzą się w
organizacji a o to właśnie chodzi. Proces rekrutacyjny ruszył a my z
niecierpliwością oczekiwaliśmy rezultatu. Okazało się, że poszukiwania specjalisty pełniącego najwyższą
funkcje menedżerską – executive level
trwały dwa miesiące. W tym czasie w naszej firmie przy wsparciu agencji w
obszarze restrukturyzacji zatrudnienia przeprowadzono kilka zmian. Część stanowisk, które funkcjonowały na przestarzałym,
wyeksploatowanym sprzęcie zlikwidowano ale w to miejsce uruchomiono nowoczesne
urządzenia do obsługi których trzeba było zatrudnić nowych , wyszkolonych
pracowników. Powstały więc ciekawe oferty pracy a specjalistów na różne
stanowiska agencja poszukiwała podczas giełd pracy.
piątek, 19 sierpnia 2016
Head Hunting ze wskazaniem.
Witam
wszystkich odwiedzających bloga Outsourcing. Grupa HRC to wysokiej klasy specjaliści posiadający szeroką wiedzę
z zakresu head hantingu, Direct Search dla których rekrutacja
nie ma żadnych tajemnic. Head hunting
ze wskazaniem, tak nazwałam roboczo jeden z przeprowadzanych projektów.
Otrzymałam mejla mniej więcej takiej treści: Jestem przedstawicielem
międzynarodowej firmy produkcyjnej posiadającej zakład w Polsce. Stanęliśmy
przed wyzwaniem rekrutacji na stanowisko dyrektorskie do zakładu znajdującego się w Australii. Chciałbym zatrudnić
konkretną osobę, którą znam i cenię za jej doświadczenie zawodowe. Firma ze
względu na konkurencję na rynku nie może pozwolić sobie na rekrutację jawną. Z ochotą
podjęłam to wyzwanie bo head hunting
to moja pasja. Realizowałam projekty używając metody direct search, polegającej na bezpośrednim poszukiwaniu personelu
na stanowiska najwyższego szczebla: zarząd, top management, stanowiska dyrektorskie, executive level.
Trudność tej rekrutacji polegała na kilku aspektach. Po pierwsze wskazany
kandydat oprócz wiedzy typowo sprzedażowej, musiał posiadać również dużą wiedzę
produktową. Po drugie musiał być gotowy na wyjazd do Australii. Rozmowy ze
wskazanym kandydatem nie przyniosły rezultatu. Dotarcie do kandydatów z
doświadczeniem wymaganym przez klienta rozpoczęłam od sformułowania atrakcyjnej
oferty pracy. Nadal prowadząc
działania rekrutacji ukrytej monitorowałam giełdy pracy jak również firmy przeprowadzające restrukturyzację zatrudnienia. Z racji posiadanego doświadczenia w head huntingu szybko udało mi się
wytypować trzech odpowiednich kandydatów gotowych na wyjazd. Z pośród
zaprezentowanych osób zgodnych z poszukiwanym profilem Klient wybrał jednego kandydata
do dalszego etapu. W rezultacie wytypowany przez HRC kandydat został
zatrudniony na stanowisko dyrektorskie w
firmie produkcyjnej mieszczącej się aż w Australii.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)