- Większości z nas zdarza się chodzić na rozmowy rekrutacyjne. Często się wcześniej stresujemy, bo rozmowa jest dla nas ważna i ma przesądzić o naszym zatrudnieniu. Rzadziej zdarza się, że kandydat idzie na rozmowę kwalifikacyjną tylko po to, żeby sprawdzić swoją „wartość rynkową”. Rozmowa rekrutacyjna to ciekawe doświadczenie. Właśnie wtedy miałam czas i możliwość zastanowienia się nad swoimi mocnymi i słabymi stronami. Pierwszą rekrutację przeszłam jako absolwentka mocno zestresowana, co znalazłoo odzwierciedlenie w moim zachowaniu. Myśli, że skończyłam studia, więc za niedługo będę mogła być kierownikiem szybko rozproszył rekruter, który zadając krótkie, energicznie wypowiadane pytania szybko wykazał brak mojego doświadczenia zawodowego i odpowiednich kompetencji. Do drugiego procesu rekrutacyjnego podeszłam już na pewniaka. Wiedziałam czego chcę i byłam pewna swojej wartości. Rozmowa kwalifikacyjna zawierała typowe pytania dotyczące doświadczeń zawodowych kandydatów, umiejętności i osiągnięć, sfery motywacji, oczekiwań względem przyszłego pracodawcy, sfery funkcjonowania psychospołecznego. Następnym etapem rekrutacji okazała się być sesja Assessment center, Development center. Obszar osobowościowy związany jest z oceną predyspozycji kandydata. Rekrutujący miał za zadanie stwierdzić, czy posiadam zdolności interpersonalne, analityczne, czy jestem komunikatywna. Interesowało go również, czy kandydat potrafi pracować w zespole lub samodzielnie, czy radzi sobie z silnym obciążeniem stresem. Dalej testy psychometryczne, obiektywna i bezstronna ocena kompetencji, testowa ocena psychologiczna przeprowadzona przez doświadczonych psychologów. Mam jeszcze jedno doświadczenie związane z rekrutacją. Całkiem niedawno zmieniałam po raz trzeci pracę ale po raz pierwszy spotkałam się z usługą Second opinion, gdzie pracodawca sam przeprowadził rekrutację a na końcowym jego etapie stanął przed wyborem pomiędzy dwoma kandydatami posiadającymi takie same umiejętności.
piątek, 29 kwietnia 2016
Stres podczas rekrutacji.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz